Światowe rynki pną się wciąż do góry. WIG20 odstawał nieco w piątek od peletonu. Sesja była spokojna, choć wolumen obrotu na poziomie prawie 600 mln zł dla "dwudziestki" nie był mały. Tak wysoki obrót zawdzięczamy jednak nie dużej aktywności - ta - wręcz przeciwnie - była niska, lecz kilku dużym transakcjom na TP, PKO BP i BPH.

Przyczyną niewielkiej zniżki był dziś PKN Orlen, którego 2-proc. spadek dokonał się przy niezbyt dużym wolumenie. Dobrze to czy źle, że wolumen był niski? Właściwie dobrze, ale nie świadczy to też o zakończeniu korekty głównego konia pociągowego indeksu w tym tygodniu. W poniedziałek może wrócić do wzrostów i równie dobrze może spaść niżej.

Po silnej zwyżce z wtorku i środy rynek przycupnął. Ustanowiony został kolejny wieloletni szczyt. Wprawdzie wybicie nie jest wyraźne i w przypadku zakończenia trendu będziemy mówić o podwójnym szczycie, lecz póki co na rynku nie ma objawów niepokoju, który nakazywałby realizację zysków.

Tymczasem futures nadal nie dowierzają hossie. Ujemną bazę w pewnym sensie tłumaczą wysokie dywidendy z głównych papierów indeksu. Co ma dywidenda do bazy? Ano ma! Następnego dnia po ustaleniu praw do dywidendy spółka jest chudsza o kwotę dywidendy. Różnicę uwzględnia się przy ustaleniu kursu odniesienia dla tej spółki, lecz nie uwzględnia się w indeksie. W ten sposób po dywidendzie KGHM WIG20 stracił bez spadku aż 14 pkt! Czekamy jeszcze m.in. na wysoką dywidendę z Orlenu. Jednak baza na -30 pkt to już przesada. Kontraktowcy wolą krótkie pozycje. Ale gdzie tu podążanie za trendem? Większość systemów podąża za trendem, więc niemal wszystkie systemy generują sygnały kupna. Czyżby nikt nie grał już mechanicznie?