Najnowsze raporty rządowe i branżowe informują o wzroście zamówień w niemieckich fabrykach i większej niż prognozowano poprawie koniunktury w produkcji przemysłowej strefy euro. - Warunki do zaciągania długoterminowych pożyczek są teraz wprost idealne. Przy tak niskich kosztach długu naturalnie rośnie skłonność do inwestowania - powiedział agencji Bloomberga Jesus Martinez Perez, dyrektor finansowy spółki Iberdrola, drugiej co do wielkości hiszpańskiej firmy energetycznej. W czerwcu Iberdrola wyemitowała 10-letnie obligacje za 500 mln euro, a do 2008 r. zamierza wydać 16 mld euro na budowę elektrowni na gaz ziemny. Korzystając z niskiej rentowności spółki ze strefy euro tylko w czerwcu wyemitowały obligacje za 27 mld euro, najwięcej od lutego 2001 r. Spadająca rentowność obligacji pozwoliła spółkom obniżyć koszty pożyczania pieniędzy do 3,06% średnio w czerwcu, co jest poziomem najniższym od 1999 r., kiedy wprowadzono euro.
Rentowność obligacji sprzedawanych przez 12 rządów krajów tworzących strefę euro znacząco spadła w pierwszej połowie br. w wyniku pogarszającej się sytuacji gospodarczej tego regionu. 7 lipca wynosiła ona 3,08% dla niemieckich 10-latek, uważanych za wskaźnik europejskiego rynku papierów dłużnych. Była to rentowność rekordowo niska. Francuskie papiery były tego dnia najtańsze od zakończenia II wojny światowej, a włoskie od 12 lat. Pod koniec minionego tygodnia rentowność bundów wzrosła o 18 pkt bazowych, co było rezultatem ostrzeżeń Europejskiego Banku Centralnego przed wzrostem inflacji.
Niska rentowność obligacji sprzyja inwestycjom produkcyjnym. Bez tego sytuacja gospodarcza w strefie euro byłaby jeszcze gorsza. Niska rentowność poprawia też koniunkturę na rynku nieruchomości, gdyż na tej podstawie wyznacza się oprocentowanie kredytów hipotecznych. Andrew Bosomworth, były ekonomista Europejskiego Banku Centralnego, uważa, że rentowność rządowych 10-latek w strefie euro może spaść jeszcze do 2,5%, a do końca dekady utrzyma się poniżej 4%.
Bloomberg