OMX, do którego należą giełdy w Sztokholmie, Helsinkach, Kopenhadze, Wilnie, Rydze i Tallinie, zarobił w ostatnich trzech miesiącach 72 mln koron (9,2 mld USD), podczas gdy rok wcześniej odnotowała zysk w wysokości 134 mln koron. Sprzedaż firmy wzrosła nieznacznie, do 771 mln koron, z 756 mln koron przed rokiem.
Przychody spółki z prowadzenia podstawowej działalności, czyli z usług giełdowych, zwiększyły się z 408 mln do 470 mln koron. To zasługa wyższych, średnio o ok. 25%, obrotów na rynkach należących do grupy. Natomiast gorsze wyniki zanotował dział technologii, zajmujący się przede wszystkim dostarczaniem elektroniczego systemu obrotu OMX (oprócz giełd należących do grupy wykorzystywany jest też na parkietach w Norwegii i Islandii). Sprzedaż tej jednostki spadła z 414 mln do 379 mln koron.
Jednak największy wpływ na rezultaty skandynawskiej firmy miała decyzja szwedzkiego sądu, nakazująca zwrot zaległego podatku. Okazało się, że OMX niezgodnie z prawem leasingował sprzęt i teraz musi oddać fiskusowi 67 mln koron plus odsetki.
Po publikacji wyników akcje OMX staniały w Sztokholmie o 1,8%. Tym bardziej że firma ostrzegła też, iż wyniki za bieżący kwartał będą słabsze, co wiąże się z mniejszymi obrotami na giełdach w miesiącach wakacyjnych.
Bloomberg