Po krótkiej korekcie WIG20 ponownie kieruje się w górę. W środę atak popytu doprowadził do zwyżki ponad niedawny szczyt (2131 pkt), co jest równoznaczne z osiągnięciem najwyższego poziomu od kwietnia 2000 roku. Notowania zakończyły się na poziomie 2139 pkt. W trakcie sesji WIG20 był jeszcze wyżej, bo aż przy 2153 pkt. Tę wartość udało się osiągnąć już w pierwszej godzinie notowań. Później przewaga należała jednak do sprzedających. Mimo, iż spora część wczorajszego wzrostu została dość szybko zniwelowana, to nie można mieć wątpliwości iż zarówno krótko, jak i średnioterminowa przewaga należy do kupujących. Dotarcie do najwyższego poziomu od ponad pięciu lat jest równoznaczne z nowym sygnałem kupna. Ze sprzedażą akcji warto więc się wstrzymać. Szanse na dalszą zwyżkę, mimo rosnącej liczby zagrożeń, wydają się spore. Jeżeli najbliższe sesje nie przyniosą zanegowania wczorajszego wybicia w górę, to w średnim terminie WIG20 powinien kierować się do historycznego szczytu z marca 2000 roku. Oznacza to około 300-pkt potencjał wzrostowy.

Posiadacze akcji są w o tyle dobrej sytuacji, że linia trendu wzrostowego znajduje się blisko bieżących wartości WIG20 i w przypadku zakończenia korzystnej tendencji bardzo szybko otrzymają sygnał sprzedaży. Wspomniane wsparcie znajduje się bowiem na wysokości 2110 pkt. Po jego przełamaniu warto będzie poważnie rozważyć realizację zysków.

W gorszej sytuacji są inwestorzy, którzy dopiero teraz myślą o kupnie akcji. Trzeba mieć na uwadze to, iż jak na razie średnioterminowy opór został pokonany o tylko 10 pkt. Odbyło się przy dużym wykupieniu rynku, sygnalizowanym przez większość wskaźników technicznych, które dodatkowo w wielu przypadkach tworzą negatywne dywergencje. Gdyby doszło do zanegowania korzystnego sygnału, to konsekwencje kupna mogą być bardzo bolesne. Najlepszym rozwiązaniem wydaje się więc przeczekanie najbliższych sesji. Wzrosty w ich trakcie potwierdzą sygnał kupna i podczas kolejnej korekty warto będzie przyłączyć się do byków.