- Spółki uważają, że firmy wykupujące stają się coraz bardziej agresywne, zdecydowane i przebiegłe, co budzi obawy pozostałych uczestników rynku o ich wpływ na wycenę transakcji - napisali analitycy Ernst & Young, drugiej pod względem wielkości amerykańskiej firmy audytorskiej, w komentarzach do ankiety dotyczącej strategii na rynku fuzji.
Przejęcia z udziałem firm wyspecjalizowanych w wykupywaniu przedsiębiorstw wzrosły w tym roku w Europie o 22%, do rekordowej kwoty 80 mld USD. Stanowi to 14% wartości wszystkich przejęć dokonanych w tym rejonie. Firmy wykupujące wywołały falę krytyki w Niemczech, gdzie szef partii socjaldemokratycznej Franz Muentefering porównał zagranicznych inwestorów szukających szybkich zysków do biblijnej plagi szarańczy.
Nie dalej jak w środę londyńska firma Doughty Hanson & Co. kupiła za 1,1 mld euro Moeller Group, niemieckiego producenta podzespołów elektrycznych. Pokonała w przetargu Siemensa, największe niemieckie przedsiębiorstwo przemysłowe.
Prywatnych grup kapitałowych jest coraz więcej i dysponują coraz większymi środkami. Na przykład londyński BC Partners zgromadził w maju 5,5 mld euro na inwestycje w Europie, o jedną trzecią więcej, niż wynosił jego poprzedni fundusz na te cele. Kohlberg Kravis Roberts & Co. wycofał się wczoraj z przetargu na hiszpańską sieć telefonii komórkowej Amena. Amerykanie postąpili tak z obawy, że firmy wykupujące mogą być wykorzystane do zmuszenia France Telecom do podniesienia oferty.
Ernst & Young w konkluzji ankiety przeprowadzonej w 92 spół-kach zauważa, że konkurencja firm wykupujących zmusza spółki, by stawały się "bardziej elastyczne, szybsze i zręczniejsze", a jednocześnie przestrzegały przepisów, takich jak konieczność uzyskania zgody zarządu na przejęcie. W celu podniesienia własnej konkurencyjności, spółki muszą też lepiej opanować procedury przetargu i due diligence - uważa Ernst & Young.