Choć zbudowana na wykresie WIG20 świeca wygląda zupełnie inaczej niż w środę, to jednak obydwie sesje nie różniły się znów tak bardzo. W obydwu wypadkach popyt zaczął z wysokiego C, ale nie utrzymał przewagi do końca notowań. Ponieważ wydarzenia rozgrywają się na wysokości szczytu z lutego, mają duży ciężar gatunkowy. Choć wydaje się oczywiste, że zanim trend wzrostowy się zakończy (choć przecież wcale nie jest przesądzone, że tak się stanie), najpierw nastroje muszą zmienić się na optysmityczne, to postawiłbym na to twierdzenie co najwyżej wynagrodzenie za ten komentarz. Kiedy krajowy rynek akcji mocniej reaguje na informacje z dalekich Chin (środowy wzrost PKB) niż rodzimą produkcję przemysłową, to wszystko wydaje się możliwe. Na marginesie, nie wiem, jak to się dzieje i jak to możliwe, że dane o wzroście PKB za drugi kwartał Chińczycy podają chyba najwcześniej na świecie. Pewnie inwestują w statystykę więcej niż Polacy, ale też i jest ich ciut więcej...

Wczoraj znów Chiny znalazły się w centrum uwagi. Po 10 latach tamtejsze władze rozpoczęły demontaż reżmiu kursowego, w którym juan był sztywno związany z dolarem. Wartość juana będzie teraz ustalana względem koszyka walut (jego skład nie został podany). Jeden z możliwych scenariuszy może wyglądać tak - umacniający się juan zmniejszy nadwyżkę handlową Chin, bo chińskie towary staną się trochę droższe, a jednocześnie potanieje import. Inwestorzy zaczną się obawiać, że do Państwa Środka napływać będzie mniej dolarów i co za tym idzie, tamtejszy rząd nie będzie już kupował amerykańskich obligacji. Nie ma tutaj większego znaczenia, że udział Chin w finansowaniu amerykańskiego długu spada. Ważniejsze są wyobrażenia rynku. Prewencyjna wyprzedaż obligacji zwiększy ich rentowność, co przełoży się na wyższe koszty finansowania dla inwestorów globalnych, którzy podobno tak chętnie kupują polskie akcje.

Taki scenariusz zaczął realizować się wczoraj - rentowność amerykańskich 10-letnich not podskoczyła o 7 pb. i znalazła się na najwyższym poziomie od ponad dwóch miesięcy (4,25%).