Senat przyjął ustawę o zwrocie osobom fizycznym niektórych wydatków związanych z budownictwem mieszkaniowym. Dzięki niej osoby fizyczne, które zakupiły materiały budowlane po stawce 22% (weszła 1 maja 2004 r.), dostaną wyrównanie. Wystarczy, że okażą faktury w urzędzie skarbowym. Wcześniej bowiem VAT na te towary wynosił 7%. Przepisy obowiązywać będą do końca 2007 r.

Posłowie długo walczyli o tę ustawę. Udało się ją uchwalić po wprowadzeniu limitów rekompensat (około 22 tys. dla budujących, około 10 tys. dla remontujących). "Milczącą" zgodę dał miesiąc temu minister finansów. Mimo to premier Marek Belka tłumaczył potem dziennikarzom, że przepisy trzeba będzie zmienić w Senacie, ponieważ niosą one nieprzewidywalne konsekwencje finansowe dla budżetu. Urzędy skarbowe obawiały się zwłaszcza "wyciągania" pieniędzy poprzez składanie fałszywych faktur VAT.

Nieoczekiwanie w Senacie minister finansów, zamiast lobbować za ograniczaniem limitu, opierał się tylko przeciwko nowym pomysłom powiększenia rekompensat, sugerowanym przez środowisko firm budowlanych.

Ostatecznie senatorowie dokonali jedynie drobnych korekt ustawy. Można więc podsumować, ile będzie ona kosztować. - Podtrzymujemy nasze poprzednie szacunki oparte na statystykach korzystania z ulg budowlanych i remontowych. Oceniamy, że do końca obowiązywania ustawy rekompensaty kosztować będą 4,5 mld zł - powiedział nam Jarosław Neneman, wiceminister finansów odpowiedzialny za podatki. - W przyszłym roku napłyną faktury z dwóch lat, dlatego należy spodziewać się kumulacji wypłat do kwoty 1,5-2 mld zł - dodał. Wiceminister przyznał jednocześnie, że są to tylko szacunki i wszystko zależy od rzeczywistej liczby faktur.

Suma 2 mld zł dopisana zatem będzie do listy wydatków budżetowych w 2006 r. MF czeka z ogłoszeniem ich struktury do ostatniego posiedzenia Sejmu, aby uwzględnić skutki wprowadzenia innych jeszcze ustaw.