Na niemieckim rynku akcji piątek był ósmą wzrostową sesją z rzędu. Wartość indeksu DAX zwiększyła się w tym czasie prawie o 180 pkt. Od zamachów w Londynie z 7 lipca wzrosła natomiast aż o 300 pkt, czyli o 6,6%. Konsekwentna zwyżka sprawiła, że indeks stał się już mocno wykupiony, co w połączeniu z pokaźną stopą zwrotu z ostatnich sesji powinno zachęcać do realizacji zysków. Spadkowa korekta wydaje się bardzo prawdopodobna i dlatego przynajmniej na chwilę warto się wstrzymać z kupowaniem akcji.
Za takim rozwiązaniem przemawia także kanał wzrostowy, w którym DAX poruszał się od sierpnia 2004 r. Jego górna linia przebiega w okolicy 4790 pkt, co oznacza, że w czwartek została pokonana. Skala wybicia z kanału jest na razie niewielka i z ewentualnym optymizmem lepiej poczekać na potwierdzenie tego zdarzenia. Jeżeli okaże się, że było ono fałszywe (DAX wróci poniżej wsparcia tworzonego przez lukę hossy z 20 lipca - 4785 pkt), to ryzyko, że spadek przedłuży się do kolejnego wsparcia (4630 pkt) będzie spore.
Teoretycznie indeks mógłby wtedy zniżkować nawet do dolnej linii kanału (4370 pkt), ale z uwagi na obserwowaną ostatnio siłę niemieckiego rynku tak pesymistycznego scenariusza nie warto jeszcze brać pod uwagę. Z pozbywaniem akcji lepiej wstrzymać się do testu wspomnianego już wsparcia na 4630 pkt. Jeżeli natomiast wybicie w górę z kanału zostanie potwierdzone, to pojawi się szansa na wzrost do 5200 pkt.
W krótkoterminowym trendzie wzrostowym znajduje się także Nikkei 225. Linia tej tendencji przebiega na wysokości 11 740 pkt, co oznacza, że w piątek została nieznacznie przełamana. Nie należy wykluczać, że bykom uda się jeszcze podnieść wartość tego indeksu, ale średnioterminowe zakupy należy obecnie wykluczyć. Wskaźnik zbliża się bowiem do ważnej strefy oporu, którą wyznacza górne ograniczenie 4-letniego trendu bocznego (12 000 - 12 200 pkt). Z uwagi na trwałość tej tendencji z większym prawdopodobieństwem można oczekiwać, że Nikkei pozostanie w jej obszarze. To natomiast mogłoby się wiązać ze zmianą krótkoterminowego trendu na spadkowy.