W czerwcu sprzedaż detaliczna była o 10,5% większa niż rok wcześniej. To pierwszy 2-cyfrowy wynik od lipca ub.r. Tak wysokiej dynamiki nie spodziewał się żaden z ekonomistów ankietowanych przez PARKIET. Najbardziej optymistyczny był Arkadiusz Krześniak z Deutsche Banku, który "obstawił" 8,7-proc. wzrost.
Powszechna poprawa
Wzrost miał miejsce we wszystkich sektorach monitorowanych przez GUS. W największym stopniu, o prawie 28%, zwiększyła się sprzedaż farmaceutyków i kosmetyków. W przypadku mebli oraz sprzętu RTV i AGD wzrost wyniósł ponad 22%.
Dwa ostatnie miesiące przyniosły wyraźną poprawę w handlu detalicznym, po bardzo słabym marcu i kwietniu, gdy mieliśmy spadek sprzedaży w ujęciu rocznym. Widać to również po dynamice liczonej w cenach stałych: w czerwcu sprzedaż zwiększyła się o 8,8%, a w maju o 5,5%. Według prezesa GUS, na razie nie widać jednak wyraźnego ożywienia popytu konsumpcyjnego.
T. Toczyński cieszy się za to z poprawy sytuacji w budownictwie. Prawie 30-proc. wzrost w czerwcu i niewiele mniejszy w maju spowodowały, że w sumie w I półroczu produkcja była o 8,5% większa niż przed rokiem. - Rokowania dla budownictwa są zdecydowanie pozytywne - uważa prezes GUS. Zwraca co prawda uwagę na słabsze dane dotyczące budownictwa mieszkaniowego, ale z drugiej strony liczy na poprawę w tym segmencie w przyszłości. Powód: wzrost liczby pozwoleń na budowę wydanych w I półroczu.