Reklama

PKB będzie większy

- W II kwartale wzrost gospodarczy na pewno był większy niż w I kwartale, gdy wyniósł tylko 2,1% - uważa Tadeusz Toczyński, prezes GUS. Mamy lepszą sytuację w przemyśle i budownictwie oraz w handlu detalicznym.

Publikacja: 26.07.2005 07:53

W czerwcu sprzedaż detaliczna była o 10,5% większa niż rok wcześniej. To pierwszy 2-cyfrowy wynik od lipca ub.r. Tak wysokiej dynamiki nie spodziewał się żaden z ekonomistów ankietowanych przez PARKIET. Najbardziej optymistyczny był Arkadiusz Krześniak z Deutsche Banku, który "obstawił" 8,7-proc. wzrost.

Powszechna poprawa

Wzrost miał miejsce we wszystkich sektorach monitorowanych przez GUS. W największym stopniu, o prawie 28%, zwiększyła się sprzedaż farmaceutyków i kosmetyków. W przypadku mebli oraz sprzętu RTV i AGD wzrost wyniósł ponad 22%.

Dwa ostatnie miesiące przyniosły wyraźną poprawę w handlu detalicznym, po bardzo słabym marcu i kwietniu, gdy mieliśmy spadek sprzedaży w ujęciu rocznym. Widać to również po dynamice liczonej w cenach stałych: w czerwcu sprzedaż zwiększyła się o 8,8%, a w maju o 5,5%. Według prezesa GUS, na razie nie widać jednak wyraźnego ożywienia popytu konsumpcyjnego.

T. Toczyński cieszy się za to z poprawy sytuacji w budownictwie. Prawie 30-proc. wzrost w czerwcu i niewiele mniejszy w maju spowodowały, że w sumie w I półroczu produkcja była o 8,5% większa niż przed rokiem. - Rokowania dla budownictwa są zdecydowanie pozytywne - uważa prezes GUS. Zwraca co prawda uwagę na słabsze dane dotyczące budownictwa mieszkaniowego, ale z drugiej strony liczy na poprawę w tym segmencie w przyszłości. Powód: wzrost liczby pozwoleń na budowę wydanych w I półroczu.

Reklama
Reklama

Kolejne pozytywne zjawisko w gospodarce to czerwcowy wzrost produkcji przemysłowej. Niestety, ze względu na ubiegłoroczny efekt akcesyjny, w I półroczu produkcja była tylko o 1,5% większa niż przed rokiem.

Poprawa na rynku pracy

W czerwcu, według GUS, nastąpił niewielki spadek bezrobocia, do 18%, z 18,3% w maju. Całe I półrocze przyniosło poprawę na rynku pracy: ubyło zarejestrowanych bezrobotnych, a urzędy pracy miały więcej ofert zatrudnienia. Przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw było o 1,7% większe niż rok wcześniej.

Zdaniem Tadeusza Toczyńskiego, w niektórych branżach zaczyna już brakować wykwalifikowanych pracowników. - W budownictwie może to być główna bariera rozwoju rynku w przyszłości - twierdzi szef GUS. Podobny problem może dotknąć służbę zdrowia. Główny powód to migracja zarobkowa. W całej gospodarce wyjazdy do pracy za granicę nie mają jednak istotnego wpływu na spadek bezrobocia.

Dobrą wiadomością jest za to stopniowe zwiększenie siły nabywczej ludności. Ostatnie dwa miesiące przyniosły wzrost realnych wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw. Według prezesa GUS, rosną też oszczędności Polaków. Na dodatek, gospodarstwa domowe zaciągają więcej pożyczek.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama