"Posunięcie rady pokazuje, że przywiązuje ona nadal dużą uwagę do niepokojąco niskiego wzrostu gospodarczego, jednocześnie zwracając uwagę na to, że inflacja znajduje się poniżej celu" - napisał w komentarzu Michał Chyczewski z Banku BPH.
"Wytłumaczenia są dwa: rada widzi, że przestrzeń do redukcji zmniejsza się, lub rada chce poczekać na kolejne dane i sierpniową projekcję inflacyjną" - powiedział z kolei Piotr Kalisz z Citibanku Handlowego.
Z drugiej strony, ostatnie dane o sprzedaży detalicznej (wzrost o 10,5% r/r) i produkcji przemysłowej (wzrost o 6,8% r/r) w czerwcu mogą oznaczać przyspieszenie gospodarcze.
"Ostatnie dane mogą rodzić obawy o wzrost inflacji. [...] Dlatego spodziewany się komunikatu bardziej jastrzębiego, wskazującego na zawężenie pola do ewentualnych dalszych redukcji" - powiedział Chyczewski.
Zdaniem Kalisza, zbliża się koniec cyklu obniżek stóp procentowych.