- AwtoZAZ zebrał już wszystkie niezbędne dokumenty wymagane przez polskie władze, brakuje jeszcze kilku, które ma przygotować FSO - powiedziała nam Natalia Biej, przedstawicielka ukraińskiego inwestora. - Mam nadzieję, że wszystkie będą gotowe jeszcze w tym tygodniu albo najdalej na początku przyszłego - dodaje. AwtoZAZ liczy na to, że zezwolenia z ministerstwa spraw wewnętrznych i naszego urzędu antymonopolowego otrzyma jeszcze w sierpniu. Dopiero wówczas mógłby sfinalizować zakup żerańskiej spółki.

Wtedy też możliwe będzie zakończenie negocjacji dotyczących licencji dla FSO. - Prowadzimy rozmowy na ten temat z dwoma partnerami - wyjaśniła nam N. Biej.

Pierwsze samochody nowej marki miałyby zjechać z taśm montażowych na Żeraniu za rok. Plany AwtoZAZ zakładają, że po kolejnych 12 miesiącach w FSO rozpoczęłaby się produkcja kolejnej marki.

Przypomnimy, że Ukraińcy chcieliby produkować docelowo w Warszawie 150 tys. samochodów rocznie. Zdaniem Tarieła Wasadze, szefa rady nadzorczej AwtoZAZ-u taki poziom będzie można osiągnąć już w 2007 roku.

Ukraińcy mają już w najbliższy poniedziałek wprowadzić po jednym swoim przedstawicielu do zarządu i do rady nadzorczej FSO. Zdaniem Natalii Biej nie będą jednak stać na czele tych organów. - Menedżment spółki jest bardzo fachowy i nie ma tu potrzeby dokonywania zmian - ocenia przedstawicielka ukraińskiego inwestora. Zarówno prezes FSO Janusz Woźniak, jak i szef rady spółki Wojciech Janczyk mogą więc spać spokojnie.