Reklama

Korzystne dla obu stron

O 4 mld zł zwiększyła się w pierwszym półroczu wartość zakładanych na przynajmniej dwa lata depozytów osób prywatnych. Powodem może być to, że część banków traktuje środki na rachunkach oszczędnościowych jako lokaty o "nieokreślonym terminie zapadalności".

Publikacja: 28.07.2005 07:51

Od początku roku bardzo szybko przybywa w bankach depozytów składanych na najdłuższe terminy - wynika z danych NBP. Nie jest to boom porównywalny z tym, co działo się w bankach w końcu 2001 r. Wtedy Marek Belka, ówczesny minister finansów, zdecydował się na obłożenie dochodów z oprocentowania lokat 19-proc. podatkiem dochodowym. Tendencja jest wyraźna: wartość środków powierzonych przez indywidualnych klientów bankom na dłużej niż dwa lata zwiększyła się w pierwszym półroczu z 14,3 do 18,3 mld zł. Depozyty na najdłuższe terminy odpowiadają za mniej więcej połowę przyrostu zobowiązań banków wobec osób prywatnych.

Kto odpowiada?

Długoterminowe lokaty mają z reguły oprocentowanie wyższe niż depozyty oferowane na kilka miesięcy bądź rok. Różnica w stawkach nie zmieniła się jednak ostatnio na tyle, by wyjaśnić wzrost zainteresowania klientów długoterminowym oszczędzaniem.

Kto za to odpowiada? Tropy wiodą m.in. do banków, które oferują klientom wysoko oprocentowane rachunki oszczędnościowe. Z punktu widzenia klienta taki rachunek różni się od zwykłego ROR-u głównie właśnie znacznie większymi odsetkami.

Depozytów jest więcej

Reklama
Reklama

Udział depozytów o pierwotnym terminie przekraczającym dwa lata w całości zobowiązań banków wobec osób prywatnych jest wciąż stosunkowo niewielki - w końcu czerwca nie przekraczał 9%.

Warto jednak zwrócić uwagę, że takie lokaty nie są ujmowane przez NBP w podawanych co miesiąc danych na temat podaży pieniądza. Nieuwzględnianie kwoty depozytów długoterminowych zaniża więc udział banków w ogólnej kwocie oszczędności finansowych ludności.

Inną konsekwencją niezaliczania "długich" depozytów do podaży pieniądza mogą być niewłaściwe wnioski dotyczące zachowań deponentów. Z danych na temat podaży pieniądza wynikało, że w czerwcu depozyty bankowe gospodarstw domowych spadły - mimo nieoczekiwanego wzrostu płac w sektorze przedsiębiorstw. Tymczasem przyrost długoterminowych lokat zrekompensował odpływ środków z należących do osób prywatnych rachunków bieżących i lokat o terminie nieprzekraczającym dwóch lat, a nawet przybyło bankowych oszczędności osób prywatnych.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama