Szacując na podstawie miesięcznych danych o produkcji przemysłowej, budowlano-montażowej, sprzedaży detalicznej i wynikach budżetu, otrzymujemy tempo rocznego realnego wzrostu PKB, notowanego w czerwcu na poziomie 5,5%. Ten szacunek może być niedokładny, ale nie na tyle, by zmienić wymowę czerwcowych danych. Do połowy maja, kiedy publikowane były dane za kwiecień (wyjątkowo słaby wskutek "efektu bazy"), dziwić mogła siła wykazywana przez rynek akcji, natomiast w miarę zrozumiałe były spadki rentowności obligacji. Po publikacji statystyk za czerwiec sytuacja się gwałtownie odwróciła.

W świetle ok. 5,5-proc. tempa wzrostu, wcześniejsza odporność rynku akcji stała się częściowo "zrozumiała", natomiast w niezręcznej sytuacji znalazł się rynek obligacji. W przeszłości sytuacjom, w którym polska gospodarka rozpędzała się do tak szybkiego tempa wzrostu (1996-1998, 1999-2000 i 2004), towarzyszyły cykliczne "rynki niedźwiedzia" na rynku obligacji. Zwykle w przeszłości przy osiąganiu porównywalnego tempa wzrostu rentowność obligacji była już wyższa niż rok wcześniej. W obecnej sytuacji brzmi to absurdalnie, gdyż rentowność rok temu sięgała 8%...

Domniemane 5,5-proc. tempo wzrostu PKB w czerwcu jest wyższe niż średnia dla oficjalnych danych GUS za minione niecałe 10 lat (+4,1%, średnie tempo wzrostu w latach 1992-95 można zgrubnie szacować w oparciu o dane miesięczne na +4,7%), a jego osiągnięcie przekładało się - przynajmniej w latach 1999-2000 oraz 2003-2004 - na silne impulsy inflacyjne.

Na podstawie zachowania złotego i cen surowców można oczekiwać, że niebawem PPI sięgnie ok. +2,5% r/r. Co do zachowania znacznie ważniejszych cen detalicznych sygnały na przyszłość mają na razie mieszany charakter. Pytanie brzmi, czy kolejne miesiące przyniosą równie wysokie tempo wzrostu? Dynamikę produkcji w lipcu można szacować wstępnie na ok. 4,3%. (poniedziałkowy PMI pozwoli na lepsze przybliżenie). Osobiście sądzę, że tempo wzrostu w III i IV kw. okaże się ostatecznie bliższe 3%, ale nawet jeśli się tak stanie, rynki jeszcze jakiś czas pozostawać będą pod wrażeniem czerwcowego wyskoku.