Reklama

Emerging markets mogą nadal rosnąć

Amerykańskie fundusze inwestycyjne stosunkowo niewiele pieniędzy ulokowały dotychczas na emerging markets. Jeśli zdecydują się na zaangażowanie większych środków w akcje spółek z krajów rozwijających się, to może jeszcze potrwać hossa na giełdach tego regionu, utrzymująca się od dwóch lat.

Publikacja: 30.07.2005 08:03

Na koniec minionego kwartału globalne fundusze trzymały średnio 3,8% swoich pieniędzy w akcjach z emerging markets - wynika z danych opublikowanych przez Morningstar Inc., firmę z Chicago, specjalizującą się w analizowaniu rynku funduszy. Natomiast 5,9% stanowił udział tych papierów w obliczanym przez Morgan Stanley Capital International indeksie All Country World, będącym połączeniem indeksów dla firm z rynków rozwiniętych i rozwijających się. Już to porównanie pokazuje, że gdyby przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych zarządzający funduszami kierowali się tylko indeksami, to powinni swoje zaangażowanie na emerging markets zwiększyć o ponad 2 pkt proc.

Indeks emerging markets składający się ze spółek mających siedziby w Brazylii, Korei Południowej i 24 innych krajach wzrósł w tym roku o 11%. W tym tygodniu jego wartość po raz pierwszy w historii przekroczyła poziom 600 pkt. Wskaźnik rośnie już trzeci rok z rzędu. Impulsem do ostatnich zwyżek była rewaluacja chińskiej waluty i rosnący popyt na surowce, przy wciąż niższej wycenie spółek z krajów rozwijających się w porównaniu z podobnymi firmami z rynków rozwiniętych.

Zachętą dla zarządzających amerykańskimi funduszami jest też niewątpliwie poprawiająca się ogólna sytuacja gospodarcza krajów rozwijających się. W kwestiach walutowych Chiny są najnowszym przykładem, ale w ogóle coraz mniej krajów ma powiązane waluty z dolarem. Tak olbrzymie rynki jak Brazylia skutecznie zmniejszają zadłużenie i poprawiają bilans handlowy. W ub.r. zagraniczne zadłużenie emerging markets spadło do 41,5% ich łącznego PKB z 51,2% w 1998 r. W tym samym okresie nadwyżka na ich rachunku bieżącym wzrosła do 3,1% PKB z 0,5%.

Największą spółką z emerging markets, w którą zaangażowane są fundusze, jest Petroleo Brasileiro. Jak wszystkie firmy surowcowe korzysta ona z rosnących cen na ropę naftową i zapowiadanego wciąż dużego popytu zwłaszcza w Chinach. Akcje tej spółki w ub.r. zdrożały o 27% i w tym o 13%. Wskaźnik jej ceny do prognozowanych na br. zysków wynosi 5,3. Exxon i BP mają C/Z ponad 12. Wskaźnik ten dla całego indeksu MSCI Emerging Markets wynosi 12 w porównaniu z 17 dla indeksu S&P 500 i 14 dla europejskiego Dow Jones Stoxx 600.

GPW: kapitał zagraniczny będzie płynąć

Reklama
Reklama

Zwiększone zainteresowanie naszym rynkiem ze strony zagranicznych funduszy obserwujemy od przystąpienia Polski do Unii Europejskiej - usłyszeliśmy w piątek na GPW. Zdaniem przedstawiciela warszawskiej giełdy, rozwój naszej gospodarki w dobrym tempie, oczekiwane kolejne prywatyzacje, powinny jeszcze bardziej przyciągnąć kapitał do Warszawy. Potwierdzeniem, że jest ona atrakcyjnym miejscem do inwestowania dla zagranicznych inwestorów, są również kolejne wnioski o zdalne członkostwo.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama