Dotychczasowe wyniki czeskiej branży piwowarskiej pozwalają przypuszczać, że bieżący rok może być przełomowy dla tamtejszych browarów. Optymiści uważają nawet, że padnie rekord produkcji. Na razie najlepszy dla browarów był rok 1992, gdy uwarzyły one i sprzedały w sumie 19,46 mln hl złotego napoju. Nigdy później granica 19 mln hl nie została już przekroczona. W ubiegłym roku czeskie spółki znacznie zbliżyły się jednak do tego poziomu - sprzedaż piwa, po wzroście o 1,1%, sięgnęła 18,75 mln hl.
Czy "magiczna" granica będzie złamana w tym roku? - Produkcja we wszystkich miesiącach tego roku, z wyjątkiem lutego, była wyższa niż rok wcześniej - mówi Jan Veselý, prezes Czeskiego Związku Piwowarów. - Myślę, że są szanse na bardzo dobry wynik. Może nawet rekordowy - dodaje.
Wyjątkowo wysoką sprzedaż browary z Czech zawdzięczają jednak nie własnym konsumentom, ale przede wszystkim zwiększonemu spożyciu w Europie. To właśnie eksport pozwolił zwiększyć dotychczasową produkcję w tym roku o 3,5%, czyli o prawie 310 tys. hl. Zdaniem ekspertów, wszystko wskazuje na to, że w 2005 r. po raz pierwszy w historii, z Czech wyjedzie ponad 3 mln hl złocistego napoju. Już w 2004 r. tamtejsze firmy wyeksportowały 2,64 mln hl piwa, co oznaczało wzrost w stosunku do roku poprzedniego o prawie 1/4. Do piwoszy za granicami Czeskiej Republiki pojechało aż 14% piwnej produkcji. Zdaniem Jana Veselego, zasadniczy wpływ na to miała likwidacja granic celnych w związku z rozszerzeniem Unii Europejskiej.
Czechy są 10. co do wielkości eksporterem piwa na świecie.
Sprzedaż czeskiego piwa