Reklama

Prognozy coraz gorsze

Na początku roku firma Samar przewidywała, że tegoroczna sprzedaż nowych samochodów wyniesie ok. 280 tys. sztuk. Ostatnio skorygowała jednak prognozy do zaledwie 240 tys. Byłby to najgorszy wynik od 12 lat!

Publikacja: 03.08.2005 07:55

Czerwiec przyniósł, po raz pierwszy w tym roku, minimalną poprawę sprzedaży nowych samochodów. Nabywców znalazło 23,2 tys. aut, czyli o 0,2% więcej niż w czerwcu 2004 roku. Choć Samar nie ma jeszcze danych za ostatni miesiąc, wiele wskazuje na to, że trwałego odwrócenie dotychczasowej tendencji jednak nie będzie. - Wątpię, żeby wyniki sprzedaży w lipcu były lepsze niż rok temu - mówi nam Wojciech Drzewiecki, prezes firmy. Oznacza to, że sprzedaż nie przekroczy 22 tys. sztuk.

Wobec pogarszających się rezultatów Samar postanowił zweryfikować - o 15% w dół - swoje prognozy z początku roku. W opinii prezesa firmy, nie jest wcale pewne, czy uda się osiągnąć nawet poziom 240 tys. nowych samochodów. Przypomnijmy, że byłby to wynik ponad 2,5 razy gorszy, niż odnotowany w rekordowym dla polskiej motoryzacji 1999 roku.

Dlaczego sprzedaż nowych aut stale spada? - Przyczyn jest bardzo dużo - uważa W. Drzewiecki. - Mamy niespójne i niestałe przepisy podatkowe. Przypomina, że w ciągu ostatnich sześciu lat prawo podatkowe zmieniało się w Polsce aż dziewięciokrotnie!

- Potencjalni nabywcy nie wiedzą, czego mogą się spodziewać w najbliższej przyszłości i dlatego nie decydują się na ryzyko związane z zakupem fabrycznie nowego samochodu - dodaje szef Samara. Według niego, część ludzi, słysząc o wysokich cenach takich aut, od razu zwraca się ku rynkowi samochodów "z drugiej ręki".

- Pierwszą falę zakupów samochodów mamy już za sobą, bo w większości gospodarstw domowych już samochód jest - dodaje Paweł Szałamacha z Instytutu Sobieskiego. Jego zdaniem, konsumpcyjne apetyty Polaków zostały teraz skierowane ku rynkowi nieruchomości, o czym świadczy np. wzrost liczby kredytów hipotecznych.

Reklama
Reklama

Zasadnicze znaczenie, według obu ekspertów, jednak czynnik psychologiczny. - Wzrost ekonomiczny jest niekwestionowany, ale Polakom brakuje optymizmu, jaki mieli w drugiej połowie lat 90., gdy po raz pierwszy mieliśmy boom gospodarczy - mówi P. Szałamacha. Nie bez znaczenia jest tu również poziom bezrobocia. - Dziś już nie wierzymy w to, że będzie lepiej i dlatego nie ryzykujemy zakupu nowego samochodu - dodaje W. Drzewiecki.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama