Inwestorzy najwyraźniej zignorowali raport przygotowany przez analityków CSFB. Wczoraj kurs Opoczna spadł o 1% i wyniósł 51 zł.
Credit Suisse First Boston był globalnym koordynatorem oferty publicznej spółki. Fundusz z grupy CSFB był natomiast jednym z dwóch znaczących akcjonariuszy największego krajowego producenta płytek. Podczas IPO (czerwiec) zbył prawie 8,3 mln akcji spółki po 55 zł za papier. Zainkasował ponad 450 mln zł. Ze sprzedaży walorów po takiej cenie zrezygnował natomiast fundusz Enterprise Investors (posiada wciąż 48,4% w kapitale spółki).
Teraz CSFB zaczęło wydawanie rekomendacji dla Opoczna. Pierwsza brzmi: "powyżej rynku". "Uważamy, że wycena właściwa spółki wynosi co najmniej 68 zł, co daje ponad 30-proc. potencjał wzrostowy" - napisali analitycy CSFB pod kierownictwem Rogera Collisona w raporcie z 3 sierpnia. Wycena CSFB opiera się na założeniach, że Opoczno wypracuje w bieżącym roku 147,4 mln zł na poziomie EBITDA (zysk powiększony o amortyzację) oraz 84,7 mln zł zysku netto. Szacunki na 2006 rok wynoszą odpowiednio 171,16 mln zł i 102,7 mln zł. Skąd się wzięły te optymistyczne prognozy analityków CSFB? Spodziewają się, że druga połowa roku będzie znacznie lepsza.
Tymczasem Opoczno rozpoczęło 2005 rok od straty operacyjnej (-1,4 mln zł w I kwartale) i netto (-1,9 mln zł). Zysk za ostatnie cztery kwartały (II kw. 2004 - I kw. 2005) wyniósł 53 mln zł, co daje 3,21 zł na akcję. Przy takim poziomie wskaźnik C/Z wynosi teraz nieco ponad 16. Za tydzień Opoczno opublikuje raport za II kwartał.
Komentarz