W drugiej połowie lat 90. rozpoczęło się przejmowanie krajowych kurierów przez europejskich potentatów (DHL, GeoPost/DPD, TNT, GLS). Ostatni na polski rynek przyszli amerykańscy "kurierzy" - UPS (przejął Stolicę) oraz FedEx.

Ten drugi również zabiegał o Stolicę. Ostatecznie zdecydował się na rozwój własnej sieci (od lipca jeżdżą po Polsce auta FedEx, od sierpnia operator ma własną stację na Okęciu). - Naszym celem jest dalsze wzmacnianie pozycji FedEx na rynku Europy Wschodniej. Dzięki własnym pracownikom i samochodom jesteśmy teraz niezależni, a nasza obecność na rynku jest mocniejsza - tłumaczył posunięcie Michael Mühlberger, dyrektor operacyjny FedEx Express.

W efekcie przemian, większość spółek zajmujących się w Polsce szybkim przewozem należy do międzynarodowych sieci logistycznych. Czy to już koniec akwizycji? Niekoniecznie. - Chociaż wszystkie największe firmy są już na polskim rynku, to wydaje się, że jest jeszcze miejsce na nowych graczy. Wciąż bowiem odznaczamy się wysoką dynamiką rozwoju usług logistycznych. Większą niż w Europie Zachodniej - ocenia Robert Sulich, prezes Forum Przewoźników Eksportowych. O ile w Europie Zachodniej rynek kurierski rośnie w tempie 4,5% rocznie, o tyle u nas jest to 10% i więcej.

Kto zatem mógłby jeszcze wejść na polski rynek? Swoich przedstawicieli nie mają np. dwie duże europejskie grupy kurierskie - EuroExpress i Net Express. Pierwszą tworzą m.in. francuski Sernam i włoski Bratolini - spółki osiągające przychód 400-500 mln euro. Drugą - m.in. niemiecki Gel Express Logistics i francuski Geodis Calberson. Obie grupy odmawiają komentarza, czy i kiedy zaznaczą swoją obecność w Polsce.

Kupowanie lokalnych podmiotów nie będzie jednak już takie łatwe. Specjaliści z branży wskazują, że do przejęcia pozostało jedynie dwóch dużych kurierów, osiągających przychody rzędu kilkudziesięciu milionów złotych. To Siódemka i Opek. Inne firmy albo zostały wchłonięte przez koncerny, albo zajmują się działalnością o mniejszej skali - w tym logistyką miejską. Z większych graczy wymienić można także należący do Poczty Polskiej EMS Pocztex (nie jest to jednak firma, ale nazwa produktu). Państwowy operator sam zamierza wzmocnić działalność logistyczną, przejmując którąś z istniejących firm na rynku.