- To już drugi nasz apel o obniżenie akcyzy na paliwa - powiedział wczoraj Andrzej Arendarski, prezes KIG. - Pierwszy pozostał bez odpowiedzi.
Ale według przedsiębiorców, tym razem jest jeszcze więcej argumentów za redukcją akcyzy. Po pierwsze - ceny ropy naftowej, które przekroczyły poziom 61 dolarów za baryłkę.
- Resort finansów mówił, że zastanowi się, jeśli dojdzie do drastycznego wzrostu cen ropy - powiedział A. Arendarski. - A naszym zdaniem, mamy do czynienia z drastycznym wzrostem.
Drugim powodem, dla którego konieczna będzie obniżka akcyzy, jest wprowadzona przez Rosjan podwyżka ceł wywozowych.
- Rosną z kwoty ponad 60 dolarów na tonę do 140 dolarów - wyliczyła Aurelia-Kuran Puszkarska, szefowa PIPP. - To oznacza podwyżkę cen benzyny nawet o kilkanaście groszy na litrze, a w przypadku oleju napędowego - nawet 20 groszy.