Przychody spółki wyniosły w minionym kwartale 9,25 mln zł. Nigdy nie były wyższe. Dynamika nie jest oszałamiająca. W porównaniu z danymi sprzed roku wzrost wynosi 5,8%. Na uwagę zasługuje jednak fakt, że od kilku kwartałów obroty utrzymują się na zdecydowanie wyższym poziomie niż w poprzednich latach, a co za tym idzie - zeszłoroczna baza jest wysoka.
Większa sprzedaż tłumaczy też 25-proc. wzrost zysku operacyjnego (do ponad 0,5 mln zł). Ale rentowność operacyjna na poziomie 5,5% to nie jest zapewne to, o co firmie chodzi. Stąd plany zwiększenia eksportu (i poprawy zyskowności kontraktów z zagranicznymi partnerami poprzez renegocjowanie umów czy transakcje zabezpieczające), wejścia na nowe rynki oraz poszerzenia oferty o bardziej rentowne produkty i usługi. Udział zagranicznej sprzedaży stopniał w ostatnich miesiącach z 41% do 36%. Poza rozwojem dystrybucji w kraju nie bez wpływu na to była zapewne sytuacja na rynku walutowym (umacnianie się złotego).
Zarząd spodziewa się poprawy wyników w kolejnych kwartałach. Pomóc ma w tym realizacja strategii: oferowanie kompleksowych rozwiązań w zakresie hydrauliki siłowej oraz usług serwisowych, a nie tylko poszczególnych wyrobów. Ważnym elementem jest też obniżka kosztów, np. poprzez modernizację. Ale nie chodzi tylko o koszty produkcji. Wśród czynników determinujących wyniki Ponaru w najbliższych miesiącach zarząd wymienił np. obniżkę kosztów ogólnego zarządu. Spadek udało się już osiągnąć w II kw. (do ponad 2 mln zł, z 2,5 mln zł przed rokiem), ale nadal jest to bardzo znacząca pozycja w rachunku wyników.
W pierwszym półroczu Ponar zarobił 0,7 mln zł, przy 17,8 mln zł przychodów. Sprzedaż jest większa (o 1,6 mln zł), ale wyniki gorsze niż przed rokiem. Rentowność netto stopniała z 8,8% do 3,9% (1,4 mln zł).