Tym razem eksperci nie pomylili się za bardzo. W USA stworzono 207 tys. nowych miejsc pracy, podczas gdy średnia prognoz w ankiecie Bloomberga mówiła o 180 tys. Do dobrego wyniku za lipiec doszła też korekta w górę danych za dwa wcześniejsze miesiące. Departament Pracy poinformował, że w czerwcu przybyło w Stanach 166 tys. nowych miejsc pracy, o 20 tys. więcej, niż podał pierwotnie.
Stopa bezrobocia drugi miesiąc utrzymała się w USA na poziomie 5%. To najmniej od listopada 2001 r. - Perspektywy są świetne, gospodarka pędzi na najwyższych obrotach - stwierdził Brian Wesbury, główny strateg ds. inwestycji z firmy Claymore Advisors. - Menedżerowie wierzą w jej możliwości. A rynek pracy, moim zdaniem, jest nawet silniejszy niż pokazują to w tym roku liczby - dodał.
Amerykańskie firmy zatrudniają na potęgę, bo nie mogą już dłużej polegać jedynie na zwiększaniu wydajności. W tym roku w każdym z miesięcy przybyło w Stanach średnio 191 tys. miejsc pracy. To o 8 tys. więcej niż średnia z zeszłego roku, kiedy produkt krajowy USA zwiększył się najbardziej od 1999 r. W zeszłym kwartale największa gospodarka świata rosła w rocznym tempie 3,4%, ale w bieżącym prawdopodobnie będzie znacznie lepiej. Ekonomiści największych banków inwestycyjnych prognozują wzrost na poziomie 4,5-5%.
Dobre dane z amerykańskiego rynku pracy zaważyły na piątkowych notowaniach na rynkach finansowych. Już parę minut po publikacji raportu dolar zyskał 0,5% w stosunku do euro, wzrosła rentowność amerykańskich obligacji. Indeksy amerykańskich akcji zaczęły jednak sesję na minusie - bo przyspieszenie w gospodarce, które duża liczba nowych etatów zwiastuje, może oznaczać konieczność wydłużenia cyklu podwyżek stóp procentowych przez Rezerwę Federalną. Na razie ekonomiści prognozują, że główna stopa funduszy federalnych zwiększy się do połowy przyszłego roku do ok. 4,25-4,5%, z 3,25% obecnie.
Zeszły miesiąc stał za Atlantykiem pod znakiem zatrudniania przede wszystkim w sektorze usług, który obejmuje takie branże, jak handel detaliczny, bankowość czy administracja rządowa. Liczba etatów w usługach wzrosła o 203 tys. Tymczasem w budownictwie powstało 7 tys. nowych miejsc pracy (po wzroście w czerwcu o 15 tys.), a w branży wytwórczej zatrudnienie zmniejszyło się o 4 tys. etatów. W tym ostatnim sektorze tydzień pracy wyniósł 40,4 godziny, tyle samo, jak miesiąc wcześniej, a przeciętna liczba nadgodzin zwiększyła się z 4,4 do 4,5 godziny w tygodniu.