O zainteresowaniu przejęciem największego na świecie producenta telefonów komórkowych przez amerykańskiego potentata branży informatycznej poinformował w niedzielę ukazujący się w Londynie dziennik "The Business". Według gazety, która nie ujawniła swoich informatorów, Cisco zależy przede wszystkim na dostępie do technologii komunikacji bezprzewodowej posiadanej przez Nokię. Oba koncerny nie chcą komentować doniesień.
Mimo wysoce spekulacyjnego charakteru prasowych informacji, inwestorzy zareagowali na nie dość zdecydowanie. W ciągu wczorajszej sesji akcje Nokii na giełdzie w Helsinkach drożały nawet o 2,5% (ostatecznie zamknęły się na poziomie niespełna 1% wyższym niż w piątek), Akcje Cisco, które jest największym na świecie producentem osprzętu dla sieci internetowej, też cieszyły się wzięciem wśród inwestorów - zdrożały o 0,4%. Kapitalizacja pierwszej z firm wzrosła do 58,1 mld euro (prawie 72 mld USD), a drugiej do 123,8 mld USD.
Zdaniem ekspertów, przejęcie Nokii przez Cisco, dla którego byłaby to pierwsza tak spektakularna transakcja (dotąd specjalizowało się w zakupach niszowych spółek ze swojej branży), miałoby sens. - Przejęcie byłoby dobre dla Cisco, jeśli firma ma ambicje głębiej wejść w rynek łączności bezprzewodowej - stwierdził Marko Alaraatikka, cytowany przez Reutera zarządzający z fińskiego funduszu Evli. Równocześnie panuje jednak spory sceptycyzm. Analityk Karri Rinta z banku Nordea ocenił szanse zrealizowania transakcji na mniej niż jeden procent. - Dzięki oferowanym produktom i usługom Cisco już teraz rozwija współpracę z operatorami telefonii komórkowej, więc na firmie nie ciąży presja rozszerzenia oferty o produkty, które dopiero pozwoliłyby wejść w ten segment - powiedział Rinta.
Reuters