Mimo marnej pogody wygląda na to, że większość inwestorów pozostaje na wakacjach. Poniedziałkowe notowania długu rozpoczęły się i zakończyły na poziomie z piątkowego popołudnia. Obligacje dwuletnie OK0807 notowano z rentownością 4,71%, pięcioletnie PS0310 - 4,93%, zaś dziesięcioletnie DS1015 - 4,94%.

Wczorajszy handel przebiegał wyjątkowo spokojnie. Wprawdzie wczesnym popołudniem kursy nieco wzrosły, jednak wypowiedź Haliny Wasilewskiej-Trenkner z RPP spowodowała ich spadek i powrót do stanu z rana. Była wiceminister finansów zasugerowała bowiem możliwy wzrost inflacji powyżej dotychczasowych prognoz oraz wysoki wzrost gospodarczy w tym roku. Mimo że nie wykluczyła jeszczej jednej obniżki stóp w tym roku, wypowiedź ta została przez rynek przyjęta negatywnie. Sesja skończyła się więc tak samo cicho jak i zaczęła.

Nie inaczej było i na rynkach bazowych, gdzie notownia niemieckich i amerykańskich obligacji utrzymywały się na tych samych poziomach co w piątek. Zwiększone zainteresowanie rynkem objawiło się tylko na Węgrzech, gdzie rentowność od kilku dni stanowczo spada. Dziś posiedzenie amerykańskiego Fed, na którym spodziewana jest kolejna, dziesiąta już podwyżka stóp. Spadki w Ameryce dziwić więc nie będą. Wątpliwe też, by Polska się im oparła.