Pod koniec lipca do GDDKiA wpłynęły dwa wnioski o podwyższenie myta za przejazd autostradami - Stalexport Autostrada Małopolska (zarządca A-4) chciał podwyższyć opłaty o 100%, AW (zarządca A-2) o 200%, ale tylko w przypadku ciężarówek. W ten sposób firmy te chciały zrekompensować sobie spodziewane zmniejszenie przychodów w efekcie przyjęcia przez Sejm ustawy o zwolnieniu ciężarówek z opłat. Posłowie przyznali co prawda koncesjonariuszom odszkodowanie, ale w niesatysfakcjonującej wysokości 70% traconych wpływów.
Wczoraj w siedzibie GDDKiA odbyło się spotkanie szefów obu spółek i przedstawicieli kredytujących je banków z Dyrekcją. Rozważano, czy koncesjonariusze mogą dokonać tak dużych zmian myta (ci twierdzą, że w świetle umów koncesyjnych mają do tego prawo).
Obie strony nie doszły do kompromisu. Osoby z GDDKiA powiedziały nam, że jest szansa na uniknięcie podwyżek. Przedstawiciele koncesjonariuszy - że pewny wzrost cen za przejazd jest nieunikniony. Relacje uczestników spotkania zgadzają się tylko w jednym punkcie - że do końca miesiąca kompromis zostanie zawarty.
20 chętnych do budowy autostrady A-1
Jak dotąd 20 firm wykupiło dokumentację przetargową dotyczącą budowy i eksploatacji odcinka A-1, między Strykowem a Pyrzowicami. Zaproszenie do kwalifikacji wstępnej GDDKiA wystosowała na początku lipca (oferty można składać przez 2 miesiące, ale część firm już poprosiła o przedłużenie tego terminu). 180-km inwestycja będzie jedną z większych w historii polskiego drogownictwa.