Michał Marczak, analityk DI BRE, podkreśla, że Grupa Kęty pozytywnie zaskoczyła wynikami za II kwartał. Jego zdaniem, spółka nie wypracuje jednak prognozowanych przez zarząd na ten rok przychodów (841 mln zł) i EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację - 174 mln zł). Według niego, Grupa Kęty może za to wykonać plan zysku netto (102 mln zł). DI BRE Brokers po wprowadzeniu do modelu zdyskontowanych przepływów pieniężnych niższej stopy wolnej od ryzyka wyznaczył cenę docelową akcji spółki na 129,5 zł (wczoraj kurs wyniósł 137 zł). W poprzednim raporcie z kwietnia oszacował cenę docelową na 111 zł. W związku z tym, że podwyższył wycenę, zmienił też rekomendację z "redukuj" na "trzymaj".
DI BRE Banku uważa, że dzięki poprawie sytuacji gospodarczej spółka może zwiększać wolumen sprzedaży. Jednak lipiec i pierwsze dni sierpnia pokazały, że w III kwartale czynniki makroekonomiczne zmieniają się na niekorzyść firmy (presja na marże). Średnia cena aluminium jest o 4,6% wyższa niż w II kwartale, co po uwzględnieniu osłabienia złotego w stosunku do USD powoduje, że koszt zakupu tego surowca jest o 6% większy. Ponadto złoty umacnia się w stosunku do euro (+1,5%).
Michał Marczak uważa, że wzrost wyceny spółki może być efektem przejęć. Zarząd poinformował, że w III kwartale powinno dojść do sfinalizowania dwóch z trzech planowanych akwizycji. Po zapoznaniu się ze szczegółami transakcji DI BRE zamierza zweryfikować cenę docelową akcji. Bez uwzględniania przejęć, broker prognozuje, że przychody Grupy Kęty w tym roku wyniosą 734 mln zł, EBIDTA około 153 mln zł, a zysk netto - 98 mln zł.