Reklama

Alchemia w innej skali

Wczoraj po raz kolejny wzrósł kurs Alchemii o 4,4%, do 21,3 zł. Spółka zapowiada skokową zwyżkę obrotów i poprawę wyników. Pomoże jej tajemniczy kontrahent.

Publikacja: 11.08.2005 07:38

Jeszcze pod koniec lipca kurs Alchemii wynosił około 15 zł. Dynamicznej hossie nie przeszkodziło nawet wprowadzenie do obrotu nowych akcji. Na początku sierpnia na GPW trafiło prawie 9 mln walorów, sprzedanych w niedawnej ofercie. Dołączyło do 2,25 mln papierów obecnych na giełdzie od lat. Wrażenia nie zrobiły też na inwestorach zmiany w akcjonariacie i umocnienie pozycji Romana Karkosika, który od dawna gra w firmie pierwsze skrzypce.

Słabe wyniki

W poniedziałek spółka z Brzegu opublikowała raport kwartalny. Nie stanowił impulsu do wzrostu ceny akcji. Wskazał natomiast na spadek obrotów, od kwietnia do czerwca wyniosły zaledwie 1,9 mln zł, w I półroczu - 4,3 mln zł) i pogłębianie się strat (2,2 mln zł w II kwartale i 3,7 mln zł narastająco).

Spółka zmienia profil działalności. Garbarstwo, z którym skończyła, już od dawna nie przynosiło jej dochodów. Nowe branże: handel paliwami, przetwórstwo tworzyw sztucznych czy hutnictwo, jeszcze nie zapewniają zysków. Wyprzedaż majątku produkcyjnego generuje straty. Na dodatek spółka inwestuje, a to kosztuje.

Odpowiedź na pytanie, dlaczego znów notowania szybko idą w górę, kryje się w enigmatycznym raporcie bieżącym. Wynika z niego tylko tyle, że Alchemia ustaliła zasady, na których będzie udzielać krajowemu przedsiębiorstwu (bez podania nazwy) stałego, nieoprocentowanego kredytu kupieckiego w wysokości do 15 mln zł miesięcznie. Kredyt kupiecki nie oznacza, że spółka będzie komuś pożyczać pieniądze. Chodzi o to, że ktoś będzie od niej coś kupował, płacąc z opóźnieniem. - Nie mogę ujawnić nazwy kontrahenta. Nie życzy sobie tego. Nie mogę powiedzieć, co będziemy mu sprzedawać. W ten sposób odkrylibyśmy karty. To wszystko dla dobra sprawy - mówi prezes Alchemii Karina Wściubiak. - Faktem jest, że obroty z tytułu tej umowy mogą sięgać 15 mln zł miesięcznie. Współpraca już się rozpoczęła. Giełdowa spółka skorzystała z regulacji prawnych, umożliwiajacych jej publikację szczegółowych danych z opóźnieniem w przypadku, gdyby natychmiastowe ich podanie mogło naruszyć jej interesy.

Reklama
Reklama

Z naszych informacji wynika, że Alchemia nie będzie sprzedawać nowemu partnerowi własnych wyrobów, ale kupione u kooperantów. - Marża jest godziwa. Do tego stopnia, że jeszcze w III kwartale powinniśmy wyjść na plus, mimo że wciąż wyprzedajemy ze stratą majątek produkcyjny - komentuje prezes Wściubiak.

Kolejna branża

Według prezesa, współpraca z tajemniczym kontrahentem nie ma związku ani z przetwórstwem tworzyw sztucznych, ani z handlem paliwami. Oznacza wejście w nową branżę. Już w sierpniu tylko z tego powodu obroty firmy mogą się zwiększyć o 10 mln zł, a we wrześniu o 15 mln zł.

W IV kwartale dodatkowym źródłem przychodów mają się stać negocjowane teraz umowy dotyczące handlu paliwami. - Pracujemy nad nimi bardzo intensywnie. Mogą zostać podpisane do końca sierpnia - zapewnia prezes. Spółka uruchomi też linię do wytwarzania włókien poliestrowych w związku z przerobem tworzyw sztucznych. - To wszystko sprawia, że do końca roku powinniśmy zarabiać nawet na działalności nie związanej z ostatnim kontraktem. I że powinniśmy przynajmniej odrobić większość strat z pierwszego półrocza - twierdzi K. Wściubiak. Zapewnia też, że inaczej niż dane jednostkowe, optymistycznie powinny wyglądać wyniki skonsolidowane za II kwartał. - Wkrótce je przekażemy. Będą uwzględniać rezultaty Huty Batory.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama