Dotychczas zaplecze holenderskiego banku ulokowane było w Indiach. - Udało nam się przekonać Holendrów do uruchomienia tego typu działalności w Polsce. Mamy nadzieję, że jest to krok, który sprawi, że będziemy wykonywać usługę akceptacji klientów dla jednostek ze wszystkich 60 krajów, w których działa ABN Amro - powiedział Paweł Ziółkowski, prezes polskiej spółki.
Zadaniem centrum akceptacji klientów jest tropienie przepływu brudnych pieniędzy. Na razie jednostka ma zatrudniać 35 osób. Polski bank chciałby też przetwarzać dla europejskiej części ABN Amro dane o płatnościach. Już teraz zajmuje w holenderskiej grupie drugie miejsce pod względem liczby dokonywanych na kontynencie transakcji (3 mln miesięcznie).
ABN Amro to czwarty inwestor, spośród obecnych w polskich bankach, który zdecydował się na otwarcie w naszym kraju centrum obsługującego spółki z grupy. Citigroup ma w Olsztynie centrum rozliczeniowe dla swoich banków z Europy Środkowej i Wschodniej. ING otworzył w Katowicach centrum danych, a Fortis w Krakowie centrum rozliczeniowe dla zagranicznych oddziałów obsługujących małe i średnie firmy.
Udane półrocze
ABN Amro Bank Polska koncentruje się na bankowości korporacyjnej. Obsługa ok. 1000 klientów, głównie dużych firm o obrotach przekraczających 300 mln zł rocznie, zapewniła mu w I półroczu 26,4 mln zł zysku netto (o ponad 3 mln zł więcej niż w tym samym czasie 2004 r.). Przychody wyniosły 81,6 mln zł (71,2 mln zł przed rokiem). Zwrot na kapitale wyniósł 10,4%. Spółka liczy, że na koniec roku wskaźnik podniesie się do 20%, a zysk netto przekroczy 50 mln zł. W przyszłym roku, działający jako samodzielna spółka, bank zostanie przekształcony w oddział ABN Amro Bank NV. To umożliwi mu udzielanie wyższych kredytów.