Wczoraj ukraiński Fundusz Majątku Państwowego opublikował warunki prywatyzacji Kryworiżstalu, jednej z największych hut stali w kraju. Zwycięzca przetargu dostanie 93% udziałów. Poza wylicytowaną kwotą musi zadeklarować, że przez pięć lat zainwestuje w firmę co najmniej 1,9 mld USD. Wcześniej ustalono cenę wywoławczą na 2 mld USD. Będzie to zatem największa prywatyzacja w krajach byłego ZSRR, otwarta na inwestorów z zagranicy.
Zainteresowanie ukraińską prywatyzacją na razie potwierdziły dwie, za to największe, firmy z branży: lider w produkcji stali na świecie, zarejestrowany w Holandii koncern Mittal Steel oraz Arcelor, mający siedzibę w Luksemburgu, branżowy numer dwa.
Mittal Steel już raz starał się o Kryworiżstal. Przetarg, zorganizowany jeszcze za rządów poprzedniego prezydenta Leonida Kuczmy, został unieważniony w lutym tego roku, po objęciu rządów przez ekipę Wiktora Juszczenki. Sąd anulował zeszłoroczny przetarg, ponieważ o jego rozstrzygnięciu nie decydowały względy ekonomiczne - wygrała go firma należąca do zięcia prezydenta Kuczmy, choć zaoferowała znacznie mniej niż konkurenci. Lepszą, opiewająca na 1,2 mld USD złożył wówczas razem z Mittal Steelem m.in. amerykański koncern U.S. Steel. Ten nie potwierdził, czy będzie brać i tym razem udział w prywatyzacji. Nic też nie wiadomo, czy do wyścigu po Kryworiżstal ponownie stanie rosyjski Siewierstal. Po anulowaniu poprzednich rozstrzygnięć zainteresowanie startem w ukraińskim przetargu wyrażał natomiast inny koncern z Rosji - Euraz Group. Euraz nie startował w pierwszym podejściu - oferty również nie składał Arcelor.
Przejęcie Kryworiżstalu przez któregokolwiek z branżowych liderów dość diametralnie zmieni jego pozycję wobec konkurenta - albo pozwoli go prześcignąć, albo umocnić się na pierwszej pozycji. Jak podaje Międzynarodowy Instytut Żelaza i Stali (IISI), w zeszłym roku Mittal Steel wyprodukował prawie 47 mln ton stali, a Arcelor ok. 43 mln ton. Natomiast Kryworiżstal, zlokalizowany w Krzywym Rogu na południu Ukrainy, wyprodukował rok temu 7,1 mln ton stalowej rudy i 6 mln ton stali walcowanej.
Bloomberg