Produkt krajowy brutto w II kwartale wzrósł o 1,1% w stosunku rocznym - poinformował w piątek rząd w Tokio. Czołowi tamtejsi producenci, tacy jak Yamaha Motor, rozbudowują fabryki, by sprostać rosnącym zagranicznym zamówieniom. Więcej kupują konsumenci, gdyż rosną pensje. Indeks szerokiego rynku Topix odnotował największą od dwóch lat tygodniową zwyżkę, o 4,6%, gdy Bank Japonii zapowiedział dalszy wzrost gospodarczy.
Urząd statystyczny skorygował też w piątek tempo wzrostu w I kw. z 4,9% do 5,4%. W tej sytuacji wynik II kw. okazał się gorszy niż 1,9% prognozowane przez analityków przed dokonaniem tej korekty. Wobec tych zmian bardziej przydatne jest analizowanie całego I półrocza, a nie poszczególnych kwartałów. I tak w pierwszej połowie br. średnie tempo wzrostu japońskiej gospodarki sięga 3,3%, czyli ponad dwa razy więcej od średniej dla minionych pięciu lat, wynoszącej 1,3%.
Inną przyczyną, dla której tempo wzrostu w II kw. okazało się słabsze, niż prognozowali ekonomiści, było to, że spółki niespodziewanie przyspieszyły wyzbywanie się zapasów zgromadzonych na początku roku. Spadek zapasów obniża zaś wartość wszystkich towarów i usług wyprodukowanych w danym okresie, czyli PKB. Właśnie to zjawisko o 0,5 pkt proc. obniżyło tempo wzrostu w II kw.
Zapasy spadły również dlatego, że o 0,7% w porównaniu z pierwszymi trzema miesiącami br. zwiększyły się wydatki konsumpcyjne Japończyków. Natomiast wydatki rządu na budowę dróg, mostów i inne roboty publiczne spadły o 1,3%.
O 2,8% więcej niż prognozowane przez ekonomistów 2,5% wzrósł eksport. Import zwiększył się o 1,6%. Dodatni bilans handlu zagranicznego zwiększył tempo wzrostu gospodarki o 0,2 pkt proc. W dużym stopniu przesądziła o tym bardzo dobra koniunktura u największych partnerów handlowych Japonii - w Chinach i Stanach Zjednoczonych.