Jestem osobą rodzinną i myślę nie tylko o tym, co jest teraz, ale też o tym, co może być za kilka lat. Chcę zapewnić środki na utrzymanie rodziny i temu ma też służyć fundacja. Moi dwaj synowie pracują w grupie Prosper, jeden jako lider grupy zakupowej, drugi jako analityk. I oni w przyszłości będą również z Prosperem związani. Tym bardziej nikt nie powinien się niepokoić.
Ale inwestorzy są nieufni. Po ostatnim WZA otrzymałem nawet SMS-a: Prosper sprzedany, prezes zachował stanowisko.
Ale sprzedany nie został.
Ale już 2 lata temu mówił Pan o możliwości pozbycia się firmy.
O potrzebie konsolidacji branży dystrybucji leków mówię nie tylko ja. Obserwując to, co się dzieje na świecie, to, co dzieje się w Europie i krajach ościennych, można się przecież spodziewać, że i polski rynek czeka konsolidacja. Zarówno na poziomie europejskim, jak i krajowym. Doświadczenia innych krajów pokazują, że z reguły trzy duże firmy mają większość rynku. W Polsce ponad 60% rynku należy do 5 silnych spółek giełdowych. Wszyscy mówią o tym, że nastąpi konsolidacja, ale jednak nic takiego się nie dzieje. Polski rynek jest w tym wypadku wyjątkowy. Tu są wciąż duże możliwości wzrostu. To duży rynek. Dość powiedzieć, że jest tylko o kilkadziesiąt procent mniejszy od rosyjskiego.
Ale zmiany wydają się coraz bliższe. PGF mówi na przykład, że chce mieć 40% udziału w rynku...