W wydanym wczoraj komunikacie Macquarie Bank oświadczył, że ewentualną ofertę złoży jedynie w większym konsorcjum i będzie to oferta w gotówce. Bank nie wymienił potencjalnych partnerów. Zastrzegł też, że w sprawie kupna LSE czyni dopiero wstępne przymiarki i nie ma gwarancji, iż formalną propozycję w ogóle przedstawi.
Komunikat stanowił odpowiedź na sobotnią publikację w "Sydney Morning Herald", który o planach Macquarie Bank poinformował nieoficjalnie.
Giełda jak autostrada
Macquarie Bank, mająca siedzibę w Sydney szerzej nieznana w Europie instytucja, jest największym bankiem inwestycyjnym w Australii. Przez ostatnie pięć lat jego zysk powiększył się czterokrotnie, przede wszystkim dzięki inwestycjom w płatne autostrady czy porty lotnicze. Macquarie Bank kupuje udziały w projektach infrastrukturalnych, następnie przenosi je do funduszy i zarabia dzięki opłatom za zarządzanie. Obecnie zarządza aktywami wartymi 94 mld dolarów australijskich, czyli ok. 72 mld USD.
Według australijskich analityków, Macquarie Bank zainteresował się giełdą w Londynie, ponieważ może ona zapewnić mu stały, przewidywalny dopływ gotówki. Z drugiej strony - podobnie jak lotniska czy autostrady - giełda jest aktywem "niepowtarzalnym" i przez to dobrze pasuje do portfela banku.