Po dwóch kwartałach grupa Forte zanotowała 181,2 mln zł przychodów, co oznacza wzrost o 3,2% w porównaniu z I półroczem ubiegłego roku. - Oceniam to jako duży sukces, biorąc pod uwagę silnego złotego od początku bieżącego roku. Nasza sprzedaż eksportowa wyrażona w euro wzrosła aż o 22%, podczas gdy średni kurs euro był prawie o 14% niższy w porównaniu z ubiegłym rokiem - tłumaczy Maciej Formanowicz, prezes giełdowej spółki.

Gorzej prezentują się pozostałe dane. Zysk netto grupy wyniósł zaledwie 6,4 mln zł, aż o 55% mniej niż w I półroczu 2004 roku. Pogorszenie rentowności zarząd tłumaczy wahaniami kursów walutowych oraz znacznym wzrostem cen surowców (płyt wiórowych). Jak zaznacza, w I półroczu firma sporo wydała na inwestycje. - Nowe inwestycje znacznie zwiększyły amortyzację. Na poziomie EBITDA (zysk operacyjny powiększony o amortyzację - przyp. red.) odnotowaliśmy tylko kilkuprocentowy spadek - zaznacza Andrzej Korzeb, członek zarządu Forte. Zwraca uwagę, że I półrocze tradycyjnie dla spółki - i całej branży meblarskiej - jest słabe. Całoroczny zysk wypracowywany jest praktycznie w II półroczu. Wyjąt kiem był 2004 rok, w którym - w związku z przystąpieniem Polski do Unii Europejskiej - popyt na artykuły trwałego użytku przesunął się na pierwsze miesiące roku. - Można powiedzieć, że w II półrocze wchodzimy z 6,4 mln zł "zaliczki". Na koniec roku zyski będą kilka razy wyższe - zapowiada A. Korzeb. Zysk netto za 2004 rok przekroczył 25 mln zł.

W I półroczu grupa Forte rozpoczęła działalność handlową w Wielkiej Brytanii i Irlandii, a w lipcu działalność rozpoczęły przedstawicielstwa w Hiszpanii i Portugalii. Ma to zaowocować istotnym wzrostem sprzedaży w sezonie jesiennym.

Forte kupiło też fabrykę mebli w Rosji. - Obecnie trwają tam prace modernizacyjne. Liczymy, że sprzedaż z tego zakładu ruszy w listopadzie - mówi prezes. Łączny budżet Forte związany z tą inwestycją sięga 11 mln euro.