Analitycy ankietowani przed miesiącem przez Thomson Financial przewidywali, że zyski w II kwartale wzrosną średnio o 6,6%. Z około 460 firm, wchodzących w skład indeksu Standard & Poor's 500, które już opublikowały raporty, prawie 340 miało lepsze wyniki niż przed rokiem. Wczoraj do tej grupy dołączyły dwa giganty branży handlowej. Największy na świecie detalista, Wal-Mart, zwiększył zysk o 5,8%, a największa sieć marketów budowlanych, Home Depot, zarobiła o 14% więcej.

Zyski spółek energetycznych wzrosły o 39% - już jedenasty kwartał z rzędu ponad 10%. W sumie na giełdową koniunkturę wysokie ceny ropy działają negatywnie, ale nie do tego stopnia, by inwestorzy mieli się tym przejmować. Zyski większości spółek nadal rosną, a inflacja pozostaje niska. I tak będzie, dopóki gospodarka, zwłaszcza amerykańska, nie uzna, że ropa jest już tak droga, iż uniemożliwia to dalszy rozwój.

Na jakim poziomie cenowym dojdzie do takiego zwrotu i kiedy, tego nikt nie śmie prognozować. Doświadczenie kryzysu naftowego z lat 70. ubiegłego stulecia uczy natomiast, że gdy ropa jest za droga, by podróżować, Amerykanie więcej wydają w domu. Chodzą do kina, kupują filmy i gry. To sprzyja wynikom spółek z branży rozrywkowej i indeks nadal może rosnąć. Od początku roku S&P 500 zwyżkował o 1,5%.

Przyczyniła się do tego walnie również branża materiałowa, w skład której wchodzą producenci chemikaliów, materiałów budowlanych, kopalnie i sektor papierniczy. Zyski producentów metali i sektora wydobywczego wzrosły w II kw. aż o 56%, a w całej branży o 27%. O ponad 21% więcej zarobiły też spółki przemysłowe. Jedyną branżą, której zyski zmniejszyły się w porównaniu z zeszłym rokiem, są spółki produkujące dobra konsumpcyjne, o czym przesądził ponad 70-proc. spadek zysków firm motoryzacyjnych. W sumie amerykańskie spółki z indeksu S&P 500 zarobiły w II kw. ponad 165 mld USD.

Bloomberg