Roczne minimum notowań spółki z Lublińca to 13,5 zł. Zostało ustanowione po publikacji danych za I kwartał. Rezultaty były dowodem, że rekordowych osiągnięć z 2004 roku nie da się powtórzyć. Wskazywały także na spore kłopoty z rentownością, jeśli chodzi o podstawową działalność (produkcja wykładzin i włóknin).

Wczoraj notowania obyły się bez niechlubnych rekordów. Kurs spadł ostatecznie o 3,4%, do 14,4 zł, w reakcji na wyniki za II kwartał.

Były w zakresie podstawowej działalności lepsze niż na początku roku. Inwestorzy czekają jednak na bardziej widoczne efekty restrukturyzacji, która trwa już kilkanaście miesięcy. W minionym kwartale spółka powiększyła stratę operacyjną o 1,3 mln zł, do ponad 2 mln zł narastająco. Na początku roku Lentex zaksięgował ponad 2 mln zł dywidendy od spółki zależnej i prawie 1,8 mln zł zysku ze sprzedaży majątku trwałego (kotłowni). Dlatego w I kwartale miał zysk netto. Na razie zarobek jest jednak przejadany. Na koniec czerwca - ze względu na stratę netto w II kwartale w wysokości prawie 1,6 mln zł - stopniał do 0,3 mln zł. W tej sytuacji akcjonariuszy może cieszyć jedynie poprawa po stronie przychodów (od kwietnia do czerwca zwiększyły się o 43,8 mln zł, do 78,6 mln zł narastająco) i utrzymanie w ryzach kosztów sprzedaży oraz ogólnego zarządu.

Skonsolidowana strata netto (obejmująca rezultaty spółki matki i zależnych od niego pabianickich Tkanin Technicznych) powiększyła się w II kwartale o 1,7 mln zł, do 2,4 mln zł.

Co będzie w kolejnych kwartałach? Lentex liczy na wzrost popytu, spadek cen surowców i efekty restrukturyzacji, której kontynuację obiecał w komentarzu do wyników. Restrukturyzacja obejmuje np. przenoszenie produkcji niektórych wyrobów bliżej odbiorców czy outsourcing usług pomocniczych. Do końca roku zarząd planuje sprzedaż wybranych nieruchomości. Na jakie efekty liczy, nie wiadomo. Z jego przedstawicielami nie udało nam się wczoraj skontaktować.