Indeks Morgan Stanley International Capital Europe Small Cap osiągnął w minionym tygodniu rekordowy poziom. Od minimum z 12 marca 2003 r. zyskał 87%. Wzrostom przewodziły Betandwin.com Interactive Entertainment, austriacka spółka prowadząca gry w internecie i szwedzka firma naftowa Lundin Petroleum. Dla małych spółek z indeksu MSCI średni wskaźnik ceny do zysku prognozowanego na 12 najbliższych miesięcy wynosi 16,9. Dla szerszego indeksu MSCI Europe, grupującego większe spółki z tego regionu, wskaźnik ten wynosi mniej, bo 13,8.
W minionym tygodniu indeks MSCI Small Cap zwyżkował o kolejne 2% i był to jego szósty z rzędu tygodniowy wzrost. W tym samym tygodniu MSCI Europe zyskał 2,3%. Oba wskaźniki wyliczane są w dolarach. Można to traktować jako pierwsze poważne ostrzeżenie, bo od początku br. indeks małych spółek wzrósł o 13%, ponad dwa razy więcej niż szerszy wskaźnik. Tak było zresztą przez ostatnie pięć lat.
Dobra koniunktura na europejskich małych spółkach wcale nie jest wyjątkiem. Indeks Russell 2000, wskaźnik grupujący amerykańskie spółki o średniej wartości rynkowej 500 mln USD, rósł szybciej od Standard & Poor's 500 w każdym roku od 1999 r. Rekord wszech czasów Russell 2000 pobił 2 sierpnia br.
- Małe spółki tak ładnie rosły, że zaczynam się o nie niepokoić - powiedział Bloombergowi Calvin Vaudin, zarządzający funduszem w Ashburton z wyspy Jersey. Vaudin, którego spółka zarządza 1,4 mld USD, ma akcje m.in. norweskiej firmy Ocean Rig i niemieckiej IWKA. Wartość rynkowa każdej nie przekracza 1,1 mld USD. Ocean Rig, do której należą dwie głębinowe platformy wiertnicze, odnotował w tym roku ponad dwukrotny wzrost kursu. Akcje IWKA, producenta taśm montażowych i maszyn dla przemysłu motoryzacyjnego, spadły w tym okresie o 6,7%.
Inwestorzy powinni wybierać akcje dużych spółek, bo zanosi się na spowolnienie tempa wzrostu gospodarczego, a w gorszych warunkach zawsze trudniej jest mniejszym przedsiębiorstwom - napisał z 8 sierpnia w nocie do klientów Ian Scott, dyrektor strategii rynku kapitałowego w londyńskim biurze Lehman Brothers. Międzynarodowy Fundusz Walutowy przed dwoma tygodniami obniżył prognozę wzrostu dla strefy euro, uzasadniając to coraz wyższymi kosztami energii i marnym popytem konsumpcyjnym.