Zgodnie z przewidywaniami górna linia dwuletniego kanału wzrostowego okazała się poważną przeszkodą na drodze krótkoterminowego trendu wzrostowego. Po dwukrotnym, nieudanym teście tego oporu (znajduje się on na wysokości 2280 pkt) sytuacja byków uległa pogorszeniu. Nie jest ona jednak jeszcze na tyle zła aby rozpoczynać już wyprzedaż akcji. Od początku sierpnia na wykresie panuje bowiem konsolidacja i dopiero po wybicie z niej będzie można mówić o nowych, krótkoterminowych sygnałach. Górne ograniczenie ruchu horyzontalnego pokrywa się ze wspomnianą linią kanału na 2280 pkt. Gdyby więc doszło do jego pokonania, to długie pozycje w akcjach będą jak najbardziej uzasadnione. Z drugiej strony wsparcie tworzy 2220 pkt. Tutaj przebiega też linia trzymiesięcznego trendu wzrostowego. Spadek poniżej tego poziomu będzie niekorzystnym sygnałem, który powinien skłaniać do realizacji zysków. Z dużym prawdopodobieństwem będzie można wtedy oczekiwać przeceny do wsparcia tworzonego na wysokości 2120 pkt przez szczyt z lutego.

Niekorzystną dla posiadaczy akcji perspektywę sygnalizuje wykres tygodniowy. Tutaj w minionym tygodniu doszło do wyrysowania czarnej świecy z wysokim górnym cieniem. Jej wymowa w obliczu sporego wykupienia rynku i bliskości oporu tworzonego przez górną linię kanału wzrostowego jest jednoznaczna. Do pełni szczęścia niedźwiedzi brakuje już tylko aby notowania w ten piątek zamknęły się poniżej 2227 pkt. Potwierdzony zostanie wtedy niedźwiedzi układ tworzony przez pięć poprzednich sesji.

Także tygodniowy MACD-histogram przestrzega przed kupowaniem akcji na obecnym poziomie. Słupki tego wskaźnika, po dotarciu do strefy wykupienia, zatrzymały zwyżkę i wiele wskazuje na to, iż zmieniają trend na spadkowy.

Wymienione sygnały sugerują, że rynek może stać przed poważniejszą korektą. Gdyby więc doszło do przełamania wsparcia znajdującego się na wysokości 2120 pkt, to WIG20 mógłby zniżkować nawet do dolnej linii kanału wzrostowego, która przebiega w okolicy 1950 pkt.