Reklama

Przekręt "na szczekaczkę"

Czterech byłych brokerów wielkich firm inwestycyjnych zostało oskarżonych o udostępnianie informacji o dużych transakcjach swoich instytucji finansowych dwóm firmom prowadzącym spekulacyjne operacje na Wall Street.

Publikacja: 18.08.2005 08:39

W giełdowym przekręcie wystarczyło tylko wybrać numer zaprzyjaźnionej firmy i położyć słuchawkę przy głośniku biurowego radiowęzła. Proceder był tak nieskomplikowany technicznie, że przez długi czas nikt nie zwracał nań uwagi. Sprawę ochrzono aferą "szczekaczek" (squawk box - głośnik radiowęzła).

Sposób był dziecinnie prosty. Jeden z maklerów wykręcał numer telefonu day tradera. Pozostawiał słuchawkę - czasem na kilka godzin - w pobliżu głośnika, który przekazywał informacje o dużych transakcjach prowadzonych przez takie firmy jak: Merrill Lynch, Salomon Smith Barney czy Lehman Brothers. Korzystali na tym odbiorcy sygnału - firmy maklerskie A.B. Watley oraz Millennium Brokerage, zajmujące się day tradingiem, czyli spekulacyjnym zamykaniem operacji w ciągu jednego dnia. Dzięki transmisji dowiadywały się o dużych operacjach, mogących wpłynąć na wysokość kursów i wykonać ruchy wyprzedzające.

Jeden z przykładów przytoczonych w akcie oskarżenia dotyczy operacji z 28 stycznia 2003 r. Przed 9.54 rano jeden z maklerów "połączył" A.B. Watley z Salomon Smith Barney. O 9.54 jeden z traderów Salomona poinformował przez radiowęzeł o planie nabycia dużego pakietu akcji EMC Corp. Niemal natychmiast maklerzy A.B. Watley nabyli 38,8 tys. akcji tej spółki po 7,20 USD. Gdy Salomon sfinalizował swoją transakcję w ciągu kolejnych 30 minut, cena EMC poszła jeszcze w górę i A.B. Watley mógł sprzedać swoje papiery po 7,24 USD. Natychmiastowy zysk z całej operacji wyniósł 1500 dolarów.

Według amerykańskiej Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC), w latach 2002-2003 spekulanci z A.B. Watley Group co najmniej 400 razy podsłuchiwali informacje o planach ML, Salomona i Lehman Brothers. Czysty zysk z transakcji przeprowadzonych na podstawie tych informacji oceniono na 650 tysięcy dolarów. Podobne zyski przyniosły także operacje Millennium Brokerage. Czterej oskarżeni mieli z tego tytułu otrzymać gratyfikację w wysokości 310 tys. USD.

- Jesteśmy zaniepokojeni wyciekiem informacji o dużych operacjach giełdowych w domach maklerskich - mówi Mark Schonfeld, dyrektor regionalny SEC na północnowschodnią część Stanów Zjednoczonych. Efektem afery będzie najprawdopodobniej zaostrzenie reguł porozumiewania się za pośrednictwem radiowęzła lub interkomów w firmach maklerskich.

Reklama
Reklama
Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama