"Po ostatnich dwóch tygodniach, kiedy mieliśmy do czynienia z raczej monotonną sytuacją na rynku, ostatni tydzień przyniósł ożywienie" - powiedział Tomasz Kurkowski, analityk Citibanku Handlowego.
Stało się tak głównie za sprawą publikacji danych gospodarczych o sytuacji w lipcu - inflacji i produkcji przemysłowej.
Inflacja spadła w lipcu do 1,3% z 1,4% w czerwcu. Ekonomiści ankietowani przez agencję ISB oczekiwali inflacji w lipcu na poziomie 1,1%.
"Mimo, że wskaźnik inflacji był nieco wyższy od oczekiwań, rynek nie zareagował specjalnie na te informacje. Dopiero środa przyniosła zmianę na rynku obligacji, a związane to było z porannymi wypowiedziami członka RPP Dariusza Filara" - powiedział Kurkowski.
W środę rano Filar powiedział, że inflacja będzie już rosnąć, a przestrzeń do obniżki stóp procentowych wyczerpała się.