Piątkowa sesja na rynku terminowym nie należała do najciekawszych. Kurs wrześniowych kontraktów na indeks WIG20 poruszał się pomiędzy 2168-2187 pkt, żeby ostatecznie zakończyć dzień w połowie tego przedziału. Na wykresie powstała niewielka szpulka, która jest pozbawiona wartości prognostycznych.

Rynek terminowy od sierpnia 2003 r. porusza się we wzrostowym kanale trendowym. Jego górne ograniczenie znajduje się obecnie na 2270 pkt, natomiast dolne na 1900 pkt. Jeżeli założyć, że w dalszym ciągu kurs będzie poruszał się wewnątrz tego kanału, to najbliższe 2-3 miesiące powinny zaowocować spadkiem do dolnego ograniczenia kanału.

Zapowiedzią takiego średnioterminowego scenariusza może być utworzona w poprzedni piątek formacja spadającej gwiazdy na wykresie tygodniowym. Niestety, niewielki czarny korpus z ostatniego tygodnia nie pozwala w sposób jednoznaczny i nie budzący wątpliwości stwierdzić, że wspomniana formacja odwrócenia trendu została potwierdzona. Tym bardziej, że na tygodniowych wskaźnikach aktualne pozostają sygnały kupna.

Odpowiedzi na powyższe pytanie nie daje również analiza wykresu dziennego. Rozpoczęte bowiem 9 sierpnia br. spadki zatrzymały się dokładnie na poziomie ponad 3-miesięcznej linii hossy. Ponadto wykres w dalszym ciągu pozostaje ponad wsparciem tworzonym przez szczyt z końca lutego br. (2104 pkt). Formalnie więc mamy do czynienia jedynie z korektą trendu wzrostowego. I to pomimo wstępnego sygnału sprzedaży na MACD oraz negatywnych dywergencji na RSI.

Przy tylu sprzecznych sygnałach trudno postawić jednoznaczną prognozę. Wydaje się jednak, że kontrakty wciąż będą poruszały się w dwuletnim kanale wzrostowym, więc obecne poziomy powinny być wykorzystywane raczej do sprzedaży niż do kupna.