Wartość sprzedaży online wyniosła 21,1 mld, co stanowiło 2,2% obrotów całego handlu detalicznego w USA, które oszacowano na 940,8 mld USD. Te ostatnie zwiększyły się w porównaniu z ubiegłym rokiem o 8,4%. Oznacza to, że sprzedaż za pośrednictwem komputera wciąż zyskuje popularność, choć rzeczywiste dane dotyczące wzrostu są nieco niższe. Departament Handlu uwzględnia bowiem w swoich obliczeniach zmienne czynniki, jak liczbę dni wolnych od pracy czy świąt w danym kwartale. Nie bierze jednak pod uwagę wzrostu cen.
W porównaniu z pierwszym kwartałem (19,7 mld USD) handel elektroniczny odnotował wzrost obrotów o 7,2%. Podobnie jak w II kwartale, udział e-commerce w całości obrotów handlu w USA znajdował się między styczniem a marcem br. na rekordowym poziomie (2,2%).
Kupowanie online staje się coraz popularniejsze dzięki dwóm czynnikom. Po pierwsze, sprzedawcy są w stanie zaoferować klientom bardzo atrakcyjne ceny oraz zniżki obejmujące między innymi koszty wysyłki towarów. Po drugie, konsumenci przełamują swoją nieufność do prowadzenia operacji finansowych za pośrednictwem internetu.
Dane rządowe różnią się od obliczeń niezależnej firmy comScore Networks Inc, która oszacowała obroty handlu internetowego w II kwartale na 17,6 mld USD. Także ten raport wskazywał na znaczny wzrost (o 26,3%) obrotów online w porównaniu z ubiegłym rokiem.
Departament Handlu definiuje handel elektroniczny (e-commerce) jako sprzedaż towarów lub usług za pośrednictwem internetu, ekstranetu, EDI (sieć Electronic-Data-Interchange), poczty elektronicznej i innych systemów łączności komputerowej. Sam transfer pieniędzy nie musi odbywać się drogą elektroniczną.