Związki w Wyborowej przeprowadziły referendum strajkowe, bo nie zgadzają się z propozycjami zarządu. Ten, aby obniżyć koszty, zaproponował obniżkę płac o 60% i zwolnienie 120 pracowników z liczącej niemal trzykrotnie więcej osób załogi. Kiedy nie doszło do porozumienia, przedstawiciele inwestora zaproponowali program dobrowolnych odejść, w ramach którego pracownicy będą mogli skorzystać z nawet 18-miesięcznych odpraw. Spółka liczyła jednak, że załoga zgodzi się na dalsze negocjacje w sprawie zmniejszenia wynagrodzeń. Przedwczoraj rozpoczęły się negocjacje z udziałem mediatora.
- Przedstawiliśmy związkom listę 119 osób przewidzianych do zwolnienia i jednocześnie przedłużyliśmy do najbliższego piątku termin składania zgłoszeń w ramach programu dobrowolnych odejść. Z zastrzeżeniem, że to od pracodawcy zależy wybór, komu pozwoli w ramach programu odejść - twierdzi Andrzej Szumowski, wiceprezes Wyborowej. Według niego, program cieszy się dużym zainteresowaniem.