Wstępne wyniki za I półrocze wskazują, że mamy do czynienia ze spadkiem tempa rozwoju rynku ubezpieczeń majątkowych. O ile w ub.r. wzrósł on o 9,5%, tyle w I kwartale br. towarzystwa zwiększyły przychody z polis już tylko o 5,8%. Po sześciu miesiącach wzrost stopniał już do ok. 4%. To "zasługa" głównie największych firm, które jeszcze kilka miesięcy temu przedstawiały dość ambitne prognozy rozwoju.
(Nie)równo z rynkiem
Zarząd PZU przewidywał w planie finansowym, że przychody z polis majątkowych wzrosną w br. o 4,1%, do 7,79 mld zł. Tymczasem w I półroczu lider rynku zwiększył przypis składki brutto o 2,3%. Powód? Naszemu największemu ubezpieczycielowi udało się przełamać spadek sprzedaży komunikacyjnego OC. Rosły także przychody z polis niekomunikacyjnych. Zawiódł jednak, ze względu na trudną sytuację na rynku nowych samochodów, segment autocasco, na który liczyli szefowie spółki. Cezary Stypułkowski, prezes PZU, przyznał niedawno, że tegoroczny wzrost przypisu będzie raczej na poziomie ubiegłorocznego (3,65%). Jeśli jednak, jak zakłada, PZU będzie rosło w tempie 3/4 rynku, to przychody towarzystwa zwiększą się raczej o 3%.
Z rynkiem skorelowany miał być również tegoroczny wzrost przychodów z polis TUiR Warta. Szef towarzystwa Ireneusz Łuszczewski prognozował, że krajowi ubezpieczyciele majątkowi zwiększą przypis składki średnio o 7-8%. Jego spółka podobnie. W I półroczu TUiR Warta zebrała 0,93 mld zł, o 1,2% więcej niż rok wcześniej. Warta ze względu na to, że jest giełdową spółką, odmówiła komentarza co do realizacji prognoz.
Niemieckie ściganie