Lotos podpisał wczoraj z ExxonMobil Poland przedwstępną umowę zakupu całej sieci detalicznej Esso.
Najpierw Esso...
Oprócz 39 stacji koncern nabędzie też 14 działek, przeznaczonych pod budowę nowych placówek. Przejmowane stacje sprzedały w ub.r. łącznie ponad 200 mln l paliwa (średnio ok. 5,2 mln l każda). Przeciętna sprzedaż na polskich stacjach to ok. 1,5 mln l, a na stacjach Lotosu - 3-3,5 mln l.
- Kupowane placówki zlokalizowane są w najbardziej strategicznych obszarach Polski: Wielkopolsce, na Mazowszu czy też na południu kraju - powiedział prezes Lotosu Paweł Olechnowicz. Jego zdaniem, właśnie doskonała lokalizacja, jakość oraz bardzo dobre wyniki sprzedaży tych placówek uzasadniają ich stosunkowo wysoką cenę (średnio ok. 6,4 mln zł za każdą).
Plany Lotosu zakładają, że firma na koniec roku będzie miała sieć liczącą 120 placówek. Tak może się stać, jeśli na części zakupionych działek postawi nowe stacje. Na koniec 2006 roku grupa chce mieć 150 obiektów. W jaki sposób planuje to osiągnąć? - Możliwa jest budowa nowych stacji, jak i ich kupno - stwierdził P. Olechnowicz. Zastrzegł, że jego firma z pewnością nie będzie już zaskakiwać zakupem wielkich sieci.