Jeszcze tydzień temu kurs NFI sięgał 6 zł. Teraz jest o 35% niższy. Ustanowił roczne minimum. Spadek nie jest niespodzianką. Był do przewidzenia, bo w miniony czwartek po raz ostatni można było handlować akcjami dającymi prawo do dywidendy (zostało ustalone w ostatni wtorek, ale pod uwagę trzeba brać jeszcze termin rozliczenia transakcji giełdowych). Akcjonariusze otrzymają z zeszłorocznego zysku 1,9 zł na papier. W sumie NFI przeznaczy na dywidendę 30,6 mln zł. Ile majątku pozostanie jeszcze w jego portfelu?

Na koniec czerwca, jak wynika z opublikowanego przed kilkoma dniami raportu za II kwartał, aktywa Foksalu sięgały 100,66 mln zł, a aktywa netto - 100,33 mln zł. Teraz majątek NFI nie powinien być istotnie niższy. Nie więcej niż kilkaset tysięcy złotych mogły pochłonąć koszty działalności spółki (w II kwartale wyniosły niespełna 0,8 mln zł). Z drugiej strony, jej aktywa pracują. W sierpniu fundusz zdeponował w BZ WBK prawie 61 mln zł i zapewne dostanie z tego tytułu odsetki.

Uwzględniając planowaną na 7 września wypłatę dywidendy - z której ponad 7 mln zł trafi do firmy Aton, należącej niemal w połowie do NFI (a z drugiej strony będącej największym jego akcjonariuszem) - aktywa netto Foksalu można szacować na około 70 mln zł. Kapitał funduszu tworzy aktualnie 21 469,5 tys. akcji, ale od tej liczby trzeba odjąć 5 365 tys. papierów skupionych przez spółkę w wezwaniu i przeznaczonych już decyzją WZA do umorzenia. Innymi słowy, majątek NFI dzieli się na 16 104,5 tys. papierów. To daje około 4,3 zł na walor. Na koniec czerwca prawie 95 mln zł stanowiła w portfelu funduszu gotówka. Gdyby tylko ją wziąć pod uwagę i założyć, że jej zasoby się nie zmieniły, dałoby to prawie 4 zł na akcję (po odliczeniu dywidendy). Pytanie, które zapewne zadają sobie inwestorzy - i z powodu którego aktualne notowania mogą być niższe od wyliczeń - brzmi: czy, kiedy i jak pieniądze do nich trafią.