Wiadomość taką opublikowała we wczorajszym wydaniu gazeta "Le Figaro", nie podając źródła tej informacji. Rzeczniczka francuskiego ministerstwa finansów, do którego wpłynęły oferty, odmówiła komentowania tej kwestii. Sytuacja nie jest więc pewna, ale akcje Vinci zdrożały wczoraj aż o 4,5%, do 73,45 euro, co dało wartość rynkową spółki na poziomie przekraczającym 13,5 mld euro. Wzrost kursu akcji Vinci był wczoraj największą zwyżką spośród spółek wchodzących w skład indeksu Dow Jones Stoxx 600.

Jako jedyny oferent Vinci mógłby przejąć całkowitą kontrolę nad Autoroutes du Sud. Chciał tę spółkę kupić od samego początku procesu jej prywatyzacji, a więc od 2002 r. Marża zysku za zarządzanie autostradami jest bowiem 10 razy większa niż przy pracach budowlanych. Vinci miał oferować ponad 49 euro za każdą akcję Autoroutes du Sud, co odpowiadałoby kwocie 8,7 mld euro za 77% udziałów jeszcze nie znajdujących się w rękach firmy.

Vinci znalazł się wśród 18 oferentów, do których należy także hiszpańska firma Abertis Infraestructuras, biorących udział w przetargu na akcje francuskich firm zarządzających autostradami. Rząd chce sprzedać wszystkie posiadane jeszcze 50,3% papierów firmy Autoroutes du Sud de la France, 70,2% walorów Autoroutes Paris Rhin Rhone i ok. 74,3% udziałów firmy Sanef. Szacuje się, że z prywatyzacji tych przedsiębiorstw Skarb Państwa uzyska ok. 13 mld euro. Pieniądze te mają być przeznaczone na zmniejszenie deficytu budżetowego.

Bloomberg