Złoty wciąż pozostaje w trendzie horyzontalnym. Zarówno dane ekonomiczne, jak i zmienność EUR/USD nie są w stanie wybić kursu EUR/PLN z kanału konsolidacji pomiędzy 4,00-4,0400. Popyt na polskie obligacje nie przekłada się, niestety, na rynek walutowy. Wydaje się, że inwestorzy zagraniczni coraz częściej finansują pozycje poprzez transakcje Swap. Poza tym to chyba nie są długoterminowi gracze, lecz dilerzy bankowi podążający za nastrojem. Na zamknięciu środowej sesji dolar kwotowany był na poziomie 3,2810, euro na 4,0245 zł.

Gorsze dane o zamówieniach na dobra trwałe w gospodarce amerykańskiej skłoniły krótkoterminowych graczy do zamknięcia krótkich pozycji w EUR/USD. Kurs głównej pary walut pokonał ważny poziom oporu na 1,2260, co daje nadzieje na dalszy wzrost do 1,2310 i ponowny test ostatniego lokalnego maksimum na 1,2480.

Ostatnio dolar był bardzo odporny na niekorzystne dane ekonomiczne czy też rosnące ceny ropy. Należy pamiętać, że wciąż pozostajemy w klimatach wakacyjnych. Na rynku dominują krótkoterminowi gracze, którzy nie przywiązują się do pozycji czy też kierunku gry.