Reklama

GPW trzecia w Europie

Pod względem liczby i wartości ofert pierwotnych od końca 2003 r. do połowy tego roku warszawską giełdę wyprzedziły jedynie cztery parkiety - London Stock Exchange, Nasdaq, NYSE oraz Euronext. W II kwartale 2005 r. - pierwszy raz od dwóch lat - więcej IPO zostało uplasowane w Europie niż w Stanach Zjednoczonych.

Publikacja: 26.08.2005 09:01

Sytuacja warszawskiej giełdy na tle innych rynków światowych była w tym czasie wyjątkowa. Wartość emisji sprzedanych przez półtora roku na rynku pierwotnym znacznie przekracza 6% aktualnej kapitalizacji naszego parkietu. Pod tym względem bije on na głowę pozostałe giełdy. Jedynie w Luksemburgu ten współczynnik miał sporą wartość i przekroczył 3%. jednak obie giełdy są najmniejsze w zestawieniu. W przypadku większych rynków trudno oczekiwać, by oferty pierwotne miały tak istotny udział w kapitalizacji. Tak czy inaczej, wspomniana sytuacja świadczy o dużej "żywotności" warszawskiej GPW. Jednocześnie w wielu dużych giełdowych spółkach obecni są inwestorzy strategiczni, którzy w przyszłości mogą zechcieć wycofać je z publicznego obrotu. Dlatego dopływ "świeżej krwi" jest jednym z warunków nie tylko rozwoju naszego rynku, lecz wręcz uniknięcia jego marginalizacji. Nowe firmy to również szansa na poprawę płynności.

Dwa główne źródła podaży akcji na naszym rynku pierwotnym to Skarb Państwa i same spółki, pozyskujące kapitał na rozwój.

NYSE

zdecydowanym liderem

Pod względem wartości przeprowadzonych ofert pierwotnych przewodzi na świecie amerykańska New York Stock Exchange. W 2004 r. i pierwszej połowie tego roku sprzedano tam akcje za ponad 30 mld euro. To jednak zaledwie 0,3% obecnej kapitalizacji tamtejszej giełdy, która przekracza 10,5 mld euro. Wielkość NYSE, ilość kapitału, który przez nią przepływa ułatwiając plasowanie emisji, a także dość wysokie w porównaniu z innymi dużymi giełdami wyceny, są bardzo poważnymi atutami pozwalającymi ściągnąć nowe spółki na parkiet. Trzeba przy tym pamiętać, że w amerykańskiej gospodarce giełdy odgrywają znacznie większą rolę niż w Europie. Stanowią podstawowe źródło kapitału dla przedsiębiorstw, gdy na Starym Kontynencie taką funkcję spełnia system bankowy. Nic więc dziwnego, że drugi w zestawieniu jest technologiczny Nasdaq. Od początku 2004 r. do połowy tego roku przeprowadzono tu oferty o wartości przekraczającej 18 mld euro. Niebagatelne znaczenie dla ożywienia rynku pierwotnego w USA miała, zapoczątkowana wiosną 2003 r., poprawa koniunktury. W pierwszej połowie 2003 r. spółki uplasowały na Nasdaq 5 emisji wartych jedynie 376 mln euro. Również na NYSE w tym czasie pojawiło się zaledwie pięć nowych firm. Sprzedały one papiery warte 4 mld USD. Liczba ofert i ich wartość rosły razem z poziomem indeksów. Kulminacja aktywności spółek (licząc łącznie dla NYSE i Nasdaq) na rynku pierwotnym w Stanach Zjednoczonych przypadła na III kwartał minionego roku. Sprzedano wówczas papiery za ponad 10 mld USD. W II kwartale tego roku było to aż o połowę mniej.

Reklama
Reklama

Regres można wiązać z pogorszeniem notowań, do czego doszło na przełomie marca i kwietnia. Aż do początku czerwca indeks S&P 500 pozostawał poniżej 1200 pkt, co mogło skłaniać firmy do odłożenia sprzedaży akcji aż do nadejścia lepszej koniunktury. Potwierdzeniem powyższej tezy może być fakt, że jedna trzecia wszystkich IPO przeprowadzonych w II kwartale przypadła na drugą połowę czerwca.

Londyn

przewodzi Europie

Na Starym Kontynencie wyjątkowo udany był II kwartał tego roku. Wtedy na rynku pierwotnym pozyskano blisko 5,2 mld euro. Z tego nieco ponad jedna czwarta przypadła na PartyGaming, firmę oferującą hazardowe gry internetowe. Uwagę zwraca ogromna liczba ofert przeprowadzanych na londyńskim parkiecie. To głównie zasługa alternatywnego rynku AIM o luźniejszych regulacjach, na którym kapitał pozyskują mniejsze spółki, najczęściej w początkowej fazie rozwoju.Jedną trzecią mniej niż w Londynie pozyskały spółki z Euronextu. Od początku 2004 r. do połowy tego roku pojawiło się na nim 70 nowych firm. Na kolejnych trzech miejscach stawka jest w miarę wyrównana. Na GPW, Borsa Italiana i Deutsche Borse sprzedały się w tym samym czasie nowe akcje za ok. 3,7 mld euro. Polski rynek dzieli jednak od niemieckiego i włoskiego przepaść pod względem kapitalizacji. W naszym przypadku jest to niecałe 60 mld euro, podczas gdy wartość rynkowa niemieckiej giełdy to ponad 900 mld euro, a włoskiej niecałe 600 mld euro.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama