Sąd musi jeszcze zdecydować o wysokości odszkodowania. Niektórzy prawnicy szacują, że może ono wynieść do 1 miliarda euro. "Podstawowym celem polskich władz powinno być niedopuszczenie do tego, żeby padła podana przez Eureko kwota odszkodowania. Jak już padnie, to będzie trudno dalej rozmawiać. Nie ma innego wyjścia, jak rozmawiać, doprowadzić do zawarcia ugody" - powiedział na piątkowej konferencji prasowej premier Marek Belka. Premier pytany o to, czy w ciągu najbliższych dwóch miesięcy jego rząd będzie prowadził rozmowy z Eureko, odpowiedział:
"Na pewno nie bez konsultacji z tymi partiami, które szykują się do przejęcia władzy. prawdopodobnie będzie to zadanie przyszłego rządu". Zdaniem premiera po orzeczeniu Trybunału Arbitrażowego trudno będzie wynegocjawać przyszłemu rządowi korzystniejsze warunki ugody z konsorcjum Eureko niż te osiągnięte przez obecny gabinet.
"Jest pytanie, czy dzisiaj miesiąc przez wyborami jest to możliwe i na jakich warunkach. Ja życzę posłom obecnej opozycji, żeby osiągnęli tak samo korzystne warunki porozumienia, jakie pół roku temu wynegocjował minister Socha" - powiedział premier. Ministers skarbu Jacek Socha w grudniu 2004 roku wypracował warunki ugody z Eureko, ale odmówił ich podpisania z powodu braku zgody Sejmu. Prywatyzacja PZU budzi kontrowersje wśród posłów - jej przeprowadzenie bada komisja śledcza. Proces z polskim rządem dotyczy kontroli nad PZU, największym polskim ubezpieczycielem. Holendrzy zarzucają Polsce złamanie drugiej umowy prywatyzacyjnej poprzez blokowanie przejęcia kontroli nad PZU przez konsorcjum Eureko. Eureko posiada 31-procentowy udział w PZU. Zgodnie ze sporną umową firma ta miała przejąć w ramach oferty publicznej pakiet akcji dający mu co najmniej 51 procent akcji. Obecnie największym udziałowcem PZU jest skarb państwa, kontrolujący 55,1 procent kapitału spółki.
Resort skarbu poinformował wczoraj, że dalsza część postępowania będzie dotyczyła skutków naruszenia umowy, czyli tego czy wraz z przegraną Polska będzie musiała wypłacić odszkodowanie. Zasady, według których będzie się toczyło dalsze postępowanie Trybunał określi w drodze odrębnego zarządzenia.
((Autor: Paweł Sobczak; Redagował: Paweł Florkiewicz; [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, RM: [email protected]))