Prezes Siwiec przypomina, że już wcześniej notowania Ropczyc sięgały 21 zł. Tak było na początku sierpnia (w trakcie sesji). Wcześniej spółka sygnalizowała dobre wyniki za II kwartał. Z kolei kilka dni później Ropczyce poinformowały o przystąpieniu do konsorcjum Ukrindustry. Zrzesza - na zasadzie powiązań kooperacyjnych, nie kapitałowych - m.in. Związek Przemysłowy Donbasu i inne duże ukraińskie firmy operujące w przemyśle hutniczym i koksowniczym.
Czy w najbliższych tygodniach możemy się spodziewać podobnych spektakularnych informacji z polskiej spółki? - Rynek ukraiński nie jest jedynym, o którym myślimy. Zabiegamy - jako grupa - o rozwój działalności we wszystkich trzech obszarach: usługach i produkcji materiałów ogniotrwałych oraz w sektorze stalowym. Ale nie chcemy wprowadzać niepokoju na rynku, mówiąc o planach. Informujemy o faktach. Nie przewiduję spektakularnych komunikatów. Nie mamy ukrytych asów w rękawie - odpowiada prezes Siwiec.
Zapotrzebowanie Ukrindustry, a w zasadzie Donbasu, na zasadowe wyroby ogniotrwałe (takie, w ilości 65-70 tys. ton rocznie, wytwarza polska spółka) wynosi ok. 42 tys. ton rocznie. Ile będą dostarczać Ropczyce? - Nie chcę wróżyć. Na pewno nie całość. Ale apetyt mamy duży - mówi prezes. Zwraca uwagę na obecność w konsorcjum firm z przemysłu koksowniczego. - To nam daje szanse na udział w budowie baterii koksowniczych - tłumaczy prezes. Zależne od Ropczyc Chrzanowskie Zakłady Materiałów Ogniotrwałych produkują wyroby krzemionkowe na potrzeby koksowni. W ostatnich miesiącach rozbudowały moce produkcyjne. Przedsięwzięcie wspierał Donbas. W zamian dostanie akcje firmy (WZA, czyli de facto Ropczyce, podjęło decyzję 18 sierpnia). - Donbas wyłożył wcześniej 4 mln zł. Być może już dopłacił lub za chwilę dopłaci resztę (w sumie miał wyłożyć 2,5 mln euro - przyp. red.). - W najbliższych dniach obejmie akcje - wyjaśnia prezes.
Wyniki i gorsze, i lepsze
Do dobrych informacji, które mógł dyskontować ostatnio rynek, prezes zalicza także wyniki finansowe.
Drugi kwartał był znacznie lepszy niż początek roku oraz - mimo niższej sprzedaży - niż analogiczny okres 2004 r. Dane za całe półrocze są jednak gorsze niż przed rokiem (zysk netto wyniósł odpowiednio 5,5 mln zł i 6,86 mln, spadła sprzedaż). - Być może w skali grupy nie ma rewelacyjnego przyrostu, ale sądzę, że rynek mógł pozytywnie odebrać nasze argumenty - ocenia prezes Siwiec. Spółka zwróciła uwagę na rozwój produkcji i usług w sektorze materiałów ogniotrwałych i problemy w sektorze stalowym (działa w nim zależny od Ropczyc Mostostal Kraków), w którym nie ma już znakomitej koniunktury, jaka panowała na początku zeszłego roku. Firma zapowiedziała poprawę w kolejnych miesiącach. - Budujemy stabilną pozycję w swoich branżach, dywersyfikujemy działalność. Nasza strategia się sprawdza - podsumowuje prezes.