- Zastanawiamy się nad zmianą konstytucji, w efekcie której rok budżetowy rozpoczynać się będzie nie 1 stycznia, ale 1 września - stwierdził niedawno Jan Maria Rokita, przewodniczący klubu PO i kandydat tej partii na stanowisko premiera. - W polskich warunkach klimatycznych dopinanie wykonania budżetów w grudniu nie jest dobre. Podczas zimy nie da się przecież realizować dużych inwestycji infrastrukturalnych - tłumaczył. Co ciekawe, podobny pomysł (ale z rokiem budżetowym rozpoczynającym się w październiku), rozważali eksperci PiS. - Myślimy, że usprawnić to może przeprowadzenie procesów inwestycyjnych tak, aby faza przygotowania projektów i rozstrzygnięcia przetargów była realizowana zimą, a faktyczne prace mogły rozpocząć się wiosną - mówi Cezary Mech, autor programu reformy finansów publicznych partii. - Tyle że na razie jest to koncepcja ekspertów. Nie analizowaliśmy jeszcze ewentualnych przeszkód w jej wdrożeniu, w tym zmiany harmonogramu prac Sejmu nad projektem budżetu - zastrzega.
Jak dotąd niewiele krajów wprowadziło rok fiskalny odmienny od roku kalendarzowego. Propozycja PO bliska jest wariantowi amerykańskiemu. Tam budżet federalny planuje się od października do września, tak aby rozpoczynający 3 stycznia pracę Kongres miał dużo czasu na zaopiniowanie projektu. W Wielkiej Brytanii, podobnie jak w Japonii rok fiskalny rozpoczyna się 1 kwietnia (choć z historycznych powodów PIT-y brytyjskie rozlicza się od 6 kwietnia do 5 kwietnia roku następnego).
Ekonomiści nie widzą jednak większego sensu w zmienianiu terminów rozpoczęcia roku budżetowego. - Owszem, czynnik pogodowy ma znaczenie, ale nasza administracja nie jest na tyle efektywna, aby poradzić sobie z tak całościową reformą - uważa Ryszard Petru, główny ekonomista BPH. - Lepiej już wprowadzić budżetowanie wieloletnie - mówi. - Taka zmiana wprowadziłaby tylko duże zamieszanie - wtóruje Bohdan Wyżnikiewicz z Instytutu Badań nad Gospodarką Rynkową. - Są inne, mniej kosztowne metody dyscyplinowania urzędników, aby ci nie wydawali grosza dopiero pod koniec roku - chociażby lepszy monitoring przepływów finansowych, czy wprowadzenie możliwości przenoszenia funduszy na kolejny rok - dodaje.